Edward Miszczak złapał Mandarynę za kulisami "Tańca z Gwiazdami". Dyrektor programowy Polsatu nie przyszedł bez powodu - miał dla niej konkretną radę.
# Miszczak wziął Mandarynę na bok. 'Mam dla ciebie radę'
Edward Miszczak złapał Mandarynę za kulisami "Tańca z Gwiazdami". Dyrektor programowy Polsatu nie przyszedł bez powodu - miał dla niej konkretną radę.
Co powiedział Miszczak?
Dyrektor podszedł do artystki podczas przerwy w nagraniach odcinka "Latino Night". Mandaryna i jej partner Krystian Rzymkiewicz właśnie zdobyli 34 punkty od jurorów, zajmując górne pozycje tabeli. Pojawienie się szefa stacji od razu wzbudziło spekulacje - czy to propozycja nowego projektu? Czy awans? Nic z tych rzeczy.
Uśmiechaj się szczerze
Mandaryna sama zdradziła szczegóły rozmowy. Miszczak pochwalił jej występ z rodzinnego odcinka, gdzie tańczyła z synem Xavierem i partnerem Rzymkiewiczem. Ale główna rada była prosta: powinna się uśmiechać. "Rozmawialiśmy o 'Tańcu z gwiazdami', że podobał mu się nasz odcinek rodzinny i że mam się szczerze uśmiechać. To po prostu były miłe słowa dyrektora i tyle" - wyjaśniła artystka w rozmowie dla Kozaczka.
Żadnych biznesowych planów
Część fanów liczyła na sensacyjną informację - nową propozycję zawodową czy projekty poza "Tańcem". Mandaryna szybko to rozwiała. "Nie, nie myślę. Myślę teraz o kolejnym tygodniu, o kolejnym tańcu, o tym po prostu żeby żeby dać wam fajną rozrywkę i jakąś naszą historię. Nie wybiegam aż tak daleko" - stwierdziła zdecydowanie.
Okazuje się, że za kulisami TzG czasem chodzi o coś prostszego - o szczerość i emocje na parkiecie. Czy Mandaryna posłucha rady szefa stacji? Jej kolejny taniec pokaże.
Zobacz na Instagramie









