Michał Wiśniewski ogłosił powrót do Mandaryny - i zanim zdążył odetchnąć, do akcji weszła ekspertka. Tatiana Mindewicz-Puacz powiedziała wprost, co myśli o tym związku.
Michał Wiśniewski sam przyznał na Instagramie: jest z Mandaryną i cieszy się z tego. Po pięciu latach razem i dwudziestu jeden latach osobno oboje postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę. Fani podzieleni, media rozgrzane do czerwoności - a psycholożka Tatiana Mindewicz-Puacz zabrała głos.
Wiśniewski ogłosił powrót. Sам, publicznie, bez ogródek
W obszernym oświadczeniu na Instagramie lider Ich Troje nie zostawił miejsca na spekulacje. "Jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę - nie wiem od stycznia, nie wiem kiedy, ale ani w styczniu, ani w marcu, od kiedy się rozstaliśmy. Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez tą całą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę" - napisał Wiśniewski.
Dodał też, że pięć lat razem i dwadzieścia jeden lat osobno dało im czas, żeby pewne rzeczy zrozumieć i zrobić inaczej. "Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie. My to po prostu zrobimy" - zakończył.
Przy okazji muzyk ujawnił kulisy rozwodu z Polą Wiśniewską. Opublikował screeny z mediów społecznościowych, na których - według jego słów - widać atmosferę towarzyszącą postępowaniu. Na jednym z nich prawniczka Poli miała napisać do klientki: "Za chwilę ten ból przemienisz w złoto. I know it, sis." Wiśniewski skomentował to ironicznie, nawiązując do kwoty alimentów: "Pani mecenas, czy 1/3 z wnioskowanych 33k to już złoto czy jeszcze miedź?" - napisał, sugerując tym samym, że sąd zasądził jedną trzecią żądanej sumy, czyli podobno 11 tysięcy złotych miesięcznie.
Mindewicz-Puacz: ekspertka powiedziała to, czego inni nie mówią
Tatiana Mindewicz-Puacz, psycholożka i ekspertka od relacji, zapytana przez redakcję Kozaczek o komentarz do całej sytuacji, nie owijała w bawełnę. Według materiału opublikowanego przez ten portal, wyraziła swój sprzeciw wobec sposobu, w jaki cała historia jest rozgrywana publicznie.
Ekspertka zwróciła uwagę na to, co w całym tym medialnym cyrku gubi się najszybciej - dzieci. Wiśniewski sam zresztą pisał w oświadczeniu, że publiczne komentowanie spraw rodzinnych najbardziej uderza właśnie w nie. Mindewicz-Puacz podobno poszła o krok dalej w swojej ocenie sytuacji.
Power couple lat dwutysięcznych wraca. Fani nostalgicznie wzdychają do czasów, gdy Michał i Marta Wiśniewscy byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie. Inni kręcą głową - bo droga do tego powrotu była, delikatnie mówiąc, kręta.
Czy Wiśniewski i Mandaryna rzeczywiście dostali drugą szansę, na jaką zasługują? I czy publiczne rozliczanie byłej żony z alimentów to najlepszy sposób na nowy początek? Co na to fani - piszcie w komentarzach.










