Michał Wiśniewski zrobił dokładnie to, co obiecał. Pojawił się na rodzinnym odcinku 'Tańca z gwiazdami', by kibicować Marcie Nawrockiej (która w show zmienia się w Mandarynę) - tyle że nie na parkiecie, lecz na widowni. Za kulisami pozował do zdjęć z Krzysztofem Ibiszem, ale najważniejszy był jego sygnał dla byłej żony: jestem tutaj, wspierażę cię.
Michał wrócił dla Mandaryny
Lider Ich Troje obserwował taniec z pierwszych rzędów. To już kolejny dowód, że Michał Wiśniewski z całych sił stoi murem za Martą Nawrocką - zarówno w show, jak i w życiu. Fani spekulowali, czy zatańczą razem na parkiecie. Nie. Marta wybrała do wspólnego tańca syna, ale Michał i tak znalazł się w studiu.
'Już nie skupiony na sobie egocentryk'
To, co powiedziała Mandaryna w niedawnym wywiadzie dla Małgorzaty Rozenek-Majdan, robi robotę. Marta ujawniła, że lider Ich Troje to już zupełnie inna osoba niż ta, którą pamiętamy z reality show 'Jestem jaki jestem' z początków ich małżeństwa. Tamtego skupionego na sobie egocentryka zastąpił wspierający partner, który potrafi się zabrać do spraw domowych, by ona mogła skoncentrować się na treningach i przygotowaniach do TzG.
"Po prostu on gdzieś tam potrafi to zsynchronizować i zabrać ze mnie takie zwyczajne rzeczy, o których wiem, że jeśli on odpisze, przeczyta, zadzwoni, dogada, to będzie zrobione. Tak, to jest bardzo, bardzo przyjemne" - wyznała w rozmowie, cytując swoje obserwacje.
Michał nie tylko zmienił się wewnętrznie - pokazuje to też poprzez działania. Jego obecność na widowni rodzinnego odcinka nie jest przypadkiem. To gesto dla kobiety, z którą reaktywuje związek po latach rozstania. Tym razem bez dramatyzmu, bez medialnego cyrku. Po prostu bycie tam, gdzie trzeba.
Co dalej z TzG?
Mandaryna wciąż ma przed sobą wiele odcinków. Do finału jeszcze daleka droga. Ale jeśli Michał będzie się pojawiać na widowni z taką konsekwencją, to chyba wszystko o jego czuciach mówi. Fani zastanawiają się, czy para dojdzie razem do końca sezonu - zarówno w programie, jak i w życiu.
Co na to kibice TzG? Czy wierzą w zmianę Michała czy mają wciąż obawy?



