Michał Szpak jest znany z tego, że o prywatnym życiu mówi jak najmniej. Tym razem jednak sam przerwał milczenie - i to w stylu, który rozbawił całą sekcję komentarzy.
Michał Szpak jest znany z tego, że o prywatnym życiu mówi jak najmniej. Tym razem jednak sam przerwał milczenie - i to w stylu, który rozbawił całą sekcję komentarzy.
Piosenkarz wrzucił na swoje social media wspólne zdjęcie z menadżerką, Małgorzatą Nędzą. Kobieta rzadko pojawia się na jego profilu, więc post natychmiast przykuł uwagę fanów. Szpak nie poprzestał na samym zdjęciu - dołączył do niego podpis, który szybko stał się hitem.
"Znacie lepszą menadżerkę? Bo ja nie. Jak to mawiają od Nędzy do pieniędzy" - napisał artysta, żartobliwie grając nazwiskiem współpracownicy.
Lata razem - i ani chwili żalu
Małgorzata Nędza od lat zarządza karierą Szpaka, choć do tej pory pozostawała raczej w cieniu. Artysta nieraz dawał do zrozumienia, że ludzie z jego otoczenia są dla niego wyjątkowo ważni - i nie są to tylko słowa do wywiadu.
W rozmowie z Plejadą Szpak przyznał wprost, że wsparcie bliskich pomogło mu przetrwać najtrudniejsze okresy. Relacje - nawet te zakończone - potrafi pielęgnować w formie przyjaźni. Jedna z takich historii zainspirowała go do napisania piosenki "Fire".
"Śpiewam o walce o bardzo ważną dla mnie relację. W 'Fire' zakończyła się happy endem, w moim życiu - nie do końca. Chociaż po czasie stwierdzam, że nie mogę tak powiedzieć. Owszem, miłość nie przetrwała, ale rozstaliśmy się i zostaliśmy przyjaciółmi. Myślę, że to też jest sukces" - wyznał w rozmowie z Plejadą.
Fani zareagowali błyskawicznie
Pod postem ze zdjęciem menadżerki komentarze pojawiły się lawinowo. Internauci byli zgodni - Szpak dobrze wie, kogo trzymać blisko siebie.
"Grunt to znaleźć 'swoich' ludzi. Nie ma nic cenniejszego od wartościowych relacji, w których możemy być sobą, wzajemnie się inspirować i rozwijać" - pisała jedna z fanek. Inni życzyli artyście samych sukcesów i komentowali, że widać, iż otacza się ludźmi z prawdziwego zdarzenia.
Wcześniej Szpak żartobliwie namawiał Nędzę do śpiewania w jednej ze swoich rolek, sugerując, że "ukrywa prawdziwy talent". Teraz poszedł o krok dalej i oficjalnie przedstawił ją światu. Jak na kogoś, kto zazwyczaj strzeże prywatności niczym sejfu - to naprawdę sporo.
Czy to zapowiedź nowego rozdziału w karierze Szpaka? Fani liczą, że tak. Dajcie znać w komentarzach, czego najbardziej czekają od niego w najbliższych miesiącach.




