Ralph Kamiński wziął telefon i pokazał to, czego kamery festiwalowe nie złapały. Za kulisami Festiwalu Zaczarowanej Piosenki w Krakowie spotkał się z Alicją Majewską, Włodzimierzem Korczem i Markiem Dutkiewiczem - i przy wszystkich wygadał się z czegoś, czego fani się nie spodziewali.

Ralph Kamiński wziął telefon i pokazał to, czego kamery festiwalowe nie złapały. Za kulisami Festiwalu Zaczarowanej Piosenki Anny Dymnej w Krakowie spotkał się z Alicją Majewską, Włodzimierzem Korczem i Markiem Dutkiewiczem - i przy wszystkich wygadał się z czegoś, czego fani się nie spodziewali.

Ralph i Majewska na ty. Powiedział to prosto w kamerę

Kiedy do grupy dołączyła Alicja Majewska, Kamiński odwrócił się do widzów i bez owijania w bawełnę rzucił: "Ja z Alicją jestem na ty, więc pewnie wszyscy mi zazdrościcie. Ja zazdroszczę sobie też". Krótko, konkretnie, z uśmiechem - i natychmiast podbiło sieć.

Chwilę później oboje zaśpiewali fragment "Windy do nieba" Marka Dutkiewicza - tego samego przeboju, który przez lata grał na każdym polskim weselu. Dutkiewicz stał obok i tylko skinął głową: "Proszę uprzejmie".

Wcześniej w rozmowie zakulisowej Włodzimierz Korcz pogratulował Kamińskiemu udanego występu. Muzyk od razu odwrócił komplement: przyznał, że Korcz zadzwonił do niego z gratulacjami po wykonaniu piosenki "Jaka róża, taki cierń" i że było to dla niego największe zaskoczenie w życiu. Korcz potwierdził - i wyglądało to jak scena z filmu, nie z kulisów festiwalu.

Dutkiewicz ogłosił coś, na co czekają od pięciu lat

Przy okazji Marek Dutkiewicz wyjawił plany, które zelektryzują fanów polskiej muzyki. Tekściarz stwierdził, że po pięciu latach zawirowań istnieje szansa, że wreszcie powstanie film fabularny oparty na piosence "Jolka, Jolka pamiętasz". Użył ostrożnych słów - "nie wykluczone", "stajemy na progu" - ale samo ogłoszenie przy kamerze Kamińskiego brzmi jak oficjalny sygnał startowy.

Kamiński dopytał przy tym Dutkiewicza, czemu "Winda do nieba" ląduje na weselach, skoro tekst jest o czymś zupełnie innym. "Bo nikt tego nie słucha, nikt się nie wgłębia" - odpowiedział Dutkiewicz. Majewska dorzuciła krótko: "To się mówi: śpiewajcie ze zrozumieniem". I trudno się nie zgodzić.

Cały filmik trafił do sieci i zebrał falę komentarzy - część fanów zachwycona jest chemią między Kamińskim a Majewską, część nie może się otrząsnąć po wieści o filmie z "Jolką". Jedno jest pewne: te kulisy były ciekawsze niż niejeden oficjalny wywiad. Co wy na to?