Meghan Markle chciała wyjść domowo i klimatycznie. Wrzuciła na Instagram zdjęcie przy kuchence, gdzie miesza w patelni obok słoików z dżemem. Obserwatorzy od razu wypatrzyli coś dziwnego - kuchenka była wyłączona.
# Meghan promowała produkty przy wyłączonej kuchence
Meghan poświęca każdą wolną chwilę swojej marce As Ever, którą rozwijała już w swoim programie "Z miłością, Meghan" dostępnym na Netflix. Tym razem postanowiła przygotować się na święta i zapowiedziała fanom "szereg niespodzianek" związanych z grudniem - czasie, który sama określa jako wyjątkowy dla siebie.
Radosne nowiny o nowych produktach przekazała w opisie zdjęcia na Instagramie. Na fotografii stoi przy kuchence i miesza w garnku, po lewej widać ciasto, po prawej - wystawę słoików z dżemem z jej oferty. Wszystko byłoby idealne, gdyby nie jeden szczegół.
Kuchenka gazowa bez płomienia
Internauta szybko wypatrzyły, że kuchenka, na której stoi garnek, była wyłączona. Meghan miesza zawartość patelni, a pod nią brak płomienia. Dla wielu użytkowników to był sygnał do ataku - sieć natychmiast zaroiła się od komentarzy.
"Nabija nas w butelkę czy naprawdę jest aż tak głupia?" - pisał jeden z obserwatorów. Inny dodał: "Czasem się zastanawiam, czy ona robi to celowo, żeby wywołać oburzenie - przecież nikt nie może być aż tak głupi, prawda?". Fani spekulowali, że Meghan robi to umyślnie, aby wzbudzić emocje i zainteresowanie marką.
Obrona księżnej (słaba, ale jednak)
Niewielu stanęło w obronie żony księcia Harry'ego. Ci, którzy spróbowali, przywołali argument, że podobne zdjęcia krążą w sieci z księciem Williamem, który rzekomo trzyma gorący garnek gołymi rękami. "Czasami faktycznie wyłącza się płomień i dalej miesza, żeby nie zrobił się kożuch" - tłumaczył jeden z użytkowników.
Pomimo prób obrony, większość internautów nie była przekonana. Według nieoficjalnych doniesień wielu fanów uznało to za kolejny przykład braku autentyczności w promocjach Meghan - czasem bywa to celowe, czasem po prostu brak uwagi do detali.
Co na to sam TikTok i Reddit? Komentarze zbierają tysiące lajków i dalej rosną. Pytanie brzmi - czy Meghan zauważy burzę, którą sama rozpętała?
