Matteo Brunetti liczył na finał, a wylądował na parkiecie zaledwie trzy odcinki. Teraz, zamiast przebywać w żalu, kucharz z sieciowych hitów zdecydował się na radykalny zwrot - sięga po mikrofon.

# Matteo Brunetti po odpadnięciu z TzG. 'Chcę się rozwijać wokalnie'

Matteo Brunetti liczył na finał, a wylądował na parkiecie zaledwie trzy odcinki. Teraz, zamiast przebywać w żalu, kucharz z sieciowych hitów zdecydował się na radykalny zwrot - sięga po mikrofon.

Wielu fanów "Tańca z gwiazdami" przed startem 19. edycji upatrywało w Brunettim poważnego kandydata do tytułu. Znany z internetu kucharz całkiem nieźle radził sobie na parkiecie, ale jego występy nie przekonały jurorów i widzów wystarczająco, by przedłużyć jego przygodę z formatem.

Rozczarowanie po trzecim odcinku

Odpadnięcie w trzecim odcinku było dla Mattea sporym ciosem. W rozmowie z "Faktem" nie ukrywał gorzkich uczuć: "Czuję rozczarowanie. Każdy chce dotrzeć jak najdalej i bardzo chciałem do finału. Było to moje marzenie, które się nie spełni, czyli jakaś inna droga się pojawiła. Bardzo dużo w to włożyłem" - przyznał kucharz.

Tak mocne emocje miały wpływ również na jego relacje w programie. Brunetti wyznał, że po odpadnięciu potrzebował czasu, by wchłonąć wszystko, co się stało. Przez chwilę nawet nie widział się ze swoją partnerką taneczną, Izabelą Skierską. "Myślę, że każdy potrzebował przestrzeni, żeby wchłonąć te emocje. Nie spodziewaliśmy się tego, że odpadniemy w trzecim odcinku, mieliśmy jeszcze bardzo dużo do pokazania" - mówił w wywiadzie dla "Faktu".

Z perkusji do wokalu

Ale Matteo nie zamierza się poddawać. Zamiast czekać na kolejne zaproszenia do programów tanecznych, postanowił wrócić do starej pasji - muzyki. Niedawno wydał singiel pt. "Szukasz", który kilka dni temu wylądował w sieci.

"Lubię sztukę. Taniec był dla mnie gigantycznym wyzwaniem, ale z uśmiechem w to wchodziłem. Kocham muzykę. Byłem perkusistą i chciałbym się rozwijać wokalnie, więc idę też w tym kierunku" - zadeklarował Brunetti w rozmowie z "Faktem".

Okazuje się, że dla Mattea udział w "Tańcu z gwiazdami" był jedynie jednym z etapów w budowaniu swojej artystycznej kariery. Rozoczarowanie z tanecznego parkietu stało się impulsem do powrotu do muzyki.

Co dalej?

Czy Brunetti zdoła znaleźć sukces jako wokalista, a może jego talent rozciąga się na wiele dziedzin sztuki? Fani będą obserwować, jak rozwija się ta nowa przygoda kucharza. Jedno jest pewne - Matteo nie rezygnuje z marzeń, tylko zmienia ich kierunek.

Co na to fani Mattea? Wierzysz, że sobie poradzi jako wokalista?