Organizatorzy zostawili sobie mocną kartę na sam koniec. Zamknięcie tegorocznej edycji przypadło Macie, a on rozegrał je jak człowiek, który wie, że w tym momencie patrzy na niego cała impreza.

Finał, który wyglądał jak główny punkt

Mata wyszedł na scenę grubo po północy, z rozjaśnionymi na blond włosami, w całym czarnym dresie z charakterystycznym pasem Gucci i masywnym wisiorem. Za nim wielka różowa ściana światła, u jego stóp kamerzysta łapiący każdy ruch. To nie wyglądało na doklejony do programu bonus, tylko na kulminację, do której zmierzał cały weekend. Publiczność rapowała z nim zwrotka po zwrotce, mimo że zegarek dawno pokazywał godziny nocne.

Rok, w którym wskoczył na sam szczyt

Ten występ trzeba czytać w kontekście. W maju 2026 Mata zagrał dwa solowe koncerty na PGE Narodowym, przyciągnął ponad sto tysięcy ludzi i został najmłodszym polskim artystą, który wypełnił narodowy stadion. Na tym tle zamknięcie darmowego festiwalu w Łodzi mogło być formalnością. Nie było. Zagrał tak, jakby to znów był jego stadion.

Nasza ocena

Konkurencja skwitowała finał zdaniem o hitach i publiczności śpiewającej razem z nim. My staliśmy pod sceną do ostatniego kawałka i możemy dopowiedzieć więcej: to był set, który spiął trzy festiwalowe dni w jedną klamrę. Mata dostał najtrudniejszy slot całego weekendu, bo po nim jest już tylko cisza i sprzątanie. I wygrał go bez dyskusji.

Mata na Łódź Summer Festival 2026
Mata na scenie mBank, Łódź Summer Festival, 26 lipca 2026. Fot. Gracjan Szymczak / Plotuch.
Mata na Łódź Summer Festival 2026
Mata na scenie mBank, Łódź Summer Festival, 26 lipca 2026. Fot. Gracjan Szymczak / Plotuch.