Maryla Rodowicz nie kryła wzruszenia. W sobotę koncert w Wałbrzychu, w niedzielę powrót do amfiteatru w Opolu - tego samego, gdzie grała już 42 razy na festiwalu - a dzisiaj odsłonięcie muralu na jej cześć na Osiedlu na Chabrach. Tego nie mogła przegapić.

Maryla Rodowicz nie kryła wzruszenia. W sobotę koncert w Wałbrzychu, w niedzielę powrót do amfiteatru w Opolu - tego samego, gdzie grała już 42 razy na festiwalu - a dzisiaj odsłonięcie murału na jej cześć na Osiedlu na Chabrach. Tego nie mogła przegapić.

To był trzydniowy maraton emocji dla legendy polskiej sceny. Sześć dekad kariery, hity takie jak "Małgośka", "Remedium", "Niech żyje bal" czy "Kolorowe jarmarki" - utwory, które znają już pokolenia Polaków. Teraz mieszkańcy Opola postanowili upamiętnić artystkę w sposób, który naprawdę ją poruszył.

Mural, śpiewy i tłum jak na papieża

Maryla sama opisała to, co przeżyła, w poście na Instagramie. "Same wzruszenia" - zaczęła swoją relację. Ale czytając dalej, widać, że to był moment godny pamiętnika. "Ludzi było tyle, że moim zdaniem ci młodsi myśleli, że to spotkanie z papieżem" - zaśmiała się w sieci. Nie było przesady - na odsłonięciu murału zgromadził się tłum, który wspólnie śpiewał i robił zdjęcia z ikoną polskiej estrady.

Maryla wspomniała też o wyjątkowej sile tego weekendu. Koncert w Wałbrzychu, potem amfiteatr w Opolu - miejsce, które dla niej ma ogromne znaczenie. "W tym samym amfiteatrze, w którym byłam 42 razy na festiwalu" - podkreśliła. Liczba ta mówi sama za siebie. Cztery dekady regularnego powrotu do tego samego miejsca, cztery dekady relacji z opolską publicznością.

Fani dziękują, Maryla już myśli dalej

Pod postem Maryli zawrzało od komentarzy. Fani nie szczędzili podziękowań: "Dziękuję za koncert w Wałbrzychu, było bardzo pięknie i miło. Dużo zdrowia i siły"; "Ten mural jest przepiękny. Cudnie, królowo!"; "Śpiewaj nam 200 lat" - takie wiadomości zasypały artystkę.

Ale Maryla już patrzy w przód. Na koniec swojej relacji z mediów społecznych zapowiedziała, że wkrótce znowu pojawi się na scenie - i to szybciej niż wszyscy się spodziewają. Po takim weekendzie, pełnym emocji i uznania, wydaje się, że energia legendy polskiej piosenki jest niezmiennie wysoka. Pytanie tylko: co przygotowała tym razem dla swoich wiernych fanów?