Daniel Martyniuk zamilkł na kilka tygodni. Zaraz potem wrócił do Instagrama - ale nie z nagraniami z domowych spięć, tylko ze zdjęciem uśmiechniętej Faustyny w pomarańczowych ubraniach na słonecznym spacerze. "Taką chcę cię widzieć" - napisał syn króla disco polo pod fotografią. Zmiana tonu jest zadziwiająca.
Nagła zmiana strategii Martyniuka
Syn Andrzeja Martyniuka przez ostatnie tygodnie zalewał sieć dramatycznymi wpisami. Publikował nagrania z kłótni, kwestionował sens małżeństwa z Faustną, wrzucał filmiki z udziałem matki - wszystko bez cenzury i bez pytania pozostałych osób. Fala negatywnych komentarzy zmusiła go do wycofania się z mediów społecznych.
Na długo zniknął. A kiedy się pojawił, zrobił coś zupełnie innego. Na jego profilu pojawiło się zdjęcie żony w słonecznym wydaniu - Faustyna w jasnym topie i ażurowej spódniczce, z szerokim uśmiechem na twarzy. Pod fotografią zaledwie siedem słów: "Taką chcę cię widzieć". Krótko, konkretnie, bez dramatycznych emocji.
Faustyna odpowiada i mówi wprost
Żona Daniela nie czekała długo na pytania. W wywiadzie dla serwisu "Fakt" odniosła się do ostatnich miesięcy swojego życia. Zapytana wprost o rozwód - odpowiedziała ostrożnie. "To sfera bardzo prywatna i nie chcę ujawniać szczegółów bez swojej zgody" - powiedziała. Zaznaczyła, że bardzo boli ją fakt, iż mąż publicznie robi z ich problemów widowisko.
Faustyna przyznała, że publikacje Daniela są dla niej trudne, ale stara się od nich odsunąć. "Skupiam się na Florianie. To mój syn i jemu to wszystko boli najbardziej" - wyznała. Dodała również, że dopóki Daniel się "nie uspokoi", woli być z boku. Nie atakuje go, ale też nie udaje, że wszystko jest w porządku.
Czy to początek wyciszenia?
Zamieszanie wokół pary trwa od kilku tygodni. Daniel publicznie pytał o sens małżeństwa, Faustyna broniła się w mediach, fani podzielili się na dwa obozy. Tymczasem ich syn Florian widział wszystko - każdy wpis, każdy komentarz, każdy seans płaczu matki na Instastories.
Nowe zdjęcie Faustyny może oznaczać kilka rzeczy: albo Daniel rzeczywiście chce zmienić kurs i wrócić do normalności, albo to kolejny manewr PR-owy. Czas pokaże, czy to początek powrotu do równowagi, czy tylko chwilowa przerwa przed kolejnym dramatem.
Co sądzą fani? Pod zdjęciem zaroiło się od komentarzy. Jedni chwalą Daniela za zmianę tonu, inni pozostają sceptyczni. "Gdzie były takie kadry, gdy wybijał ścianę słowami?" - pyta jedna z obserwatorek. Inna dodaje: "Faustyna na tym zdjęciu wygląda na całkowicie inną osobę - szczęśliwą".
Jedna rzecz jest pewna - para żyje na widoku publiczności, a ich problemy są przedmiotem spekulacji setek tysięcy internautów. Czy Daniel wciąż będzie dzielić się swoimi emocjami w social mediach? Czy Faustyna w końcu dostanie prywatność, o którą prosi? Na odpowiedź przyjdzie nam czekać.



