Marta Manowska zdobyła serca widzów jako gospodyni 'Rolnika szuka żony' i 'Sanatorium miłości'. Ale poza kamerami żyje zupełnie innym życiem - i gdy chodzi o wydawanie pieniędzy, ma jasne priorytety. Właśnie ujawniła, na czym nigdy nie robi oszczędności.
Trzy filary szczęścia Marty Manowskiej
Marta Manowska w rozmowie z Plejadą bez owijania w bawełnę wyznała, na czym nigdy nie oszczędza. Są to: książki bez limitu, podróże bez limitu i przyjaciele. 'Jeżeli idziemy na jakieś wyjście, to ja naprawdę się nie ograniczam' - stwierdziła prowadząca programów TVP. To zaskakujące wyznanie od kobiety, która zawodowo słucha dramatów uczestników reality-shows, a prywatnie inwestuje w to, co naprawdę ją wzbogaca.
Gospodyni nie kryje, że jest osobą niezwykle ciekawą ludzi - i to nie tylko dlatego, że to jej praca. Z jej postów w mediach społecznościowych wynika, że podróże to dla niej nie tylko ucieczka od codzienności, ale sposób na poznawanie nowych historii i nowych kultur. Manowska traktuje je jako inwestycję w siebie, a nie jako wydatek.
Czytanie bez dna budżetu
Jedną z jej największych pasji są książki. Gospodyni 'Rolnika' przyznała, że nie ustala sobie limitu na zakupy kolejnych pozycji. W czasach, gdy coraz więcej osób sięga po e-booki czy audiobooki, Manowska pozostaje tradycjonalistką i chętnie wydaje pieniądze na fizyczne wydania. To również forma wspierania wydawnictw i autorów - dla niej ważna kwestia.
Ale najciekawsze jest trzecie ogniwo jej trójkąta wydawania - przyjaciele. Gdy wychodzi na wyjście z bliskimi osobami, nie patrzy na rachunek. 'Naprawdę się nie ograniczam' - te słowa mówią więcej niż długa dyskusja o wartościach. Manowska wybrała jasno: ludzie, doświadczenia, wiedza. Wszystko inne schodzi na dalszy plan.
Między 'Rolnikiem' a swoimi pasjami
To zaskakujące wyznanie przychodzi w momencie, gdy Manowska właśnie powróciła do nowej edycji 'Rolnik szuka żony'. Tym razem ma wsparcie Grzegorza Dobka z 'Pytania na śniadanie', który prowadzi nowy cykl 'Rolnik szuka żony. Odwiedziny' i wspiera ją w spotkaniach z uczestnikami. Gospodyni ciepło przyjęła nowego kolegę, pisząc w sieci: 'Witaj, Grzesiu! Będzie Ci z nami dobrze'.
Ale podczas gdy Dobek wchodzi do świata rolniczych randek, Manowska od lat konsekwentnie buduje swój wizerunek gospodyni, która naprawdę słucha ludzi - bo to jest jej pasja. I jak się okazuje, tę pasję wspiera trzema rzeczami: książkami, podróżami i przyjaźniami. Bez żadnych granic wydatkowych.
Co na to fani? Wielu internautów docenia autentyczność jej wyborów - w czasach, gdy celebryci często grają na inwestycjach w nieruchomości czy luksusowe samochody.




