Justyna ma 21 lat i już wie, że chce miłości na ekranie. Problem: zanim jeszcze się pokazała w "Rolniku", fani programu TVP wydali na nią wyrok - zbyt młoda, zbyt niedoświadczona, pewnie idzie po sławę. Kobieta nabrała wątpliwości, ale Marta Manowska nie miała zamiaru pozwolić, by hejt wygrał.
Przed emisją już osądzona
21-letnia Justyna z Podkarpacia to najmłodsza uczestniczka w historii "Rolnika szuka żony 13". Wystarczyła 3-minutowa wizytówka wiosną - i już na nią spadła lawina krytyki. Fani TVP nie kryli: "Za młoda na miłość, pewnie chce tylko sławy". Słowa były na tyle dotkliwe, że Justyna sama zaczęła się zastanawiać, czy w ogóle powinna brać udział w show. Niedawno okazało się, że uczestniczka rzeczywiście miała poważne wątpliwości - nie o to, czy kocha, ale czy ma odwagę stanąć przed kamerami.
Manowska grzmi: "Dlaczego jej tego odmawiać?"
Komentarze widzów dotarły do Marty Manowskiej, prowadzącej "Rolnika". Kobieta postanowiła zabrać głos wprost - czego zwykle nie robi. "Przeczytałam komentarz, że powinien być dolny limit wieku. Gdyby tak było, wiele par by nie powstało" - wyjaśniła w rozmowie z Plejadą. Jako dowód podała przykład Kamila i Joanny Osypowicz oraz Michała i Adrianny Tyszki - uczestnicy też byli młodzi, a ich związki okazały się trwałe.
Manowska nie kończy na tym. "Justyna to mądra, wspaniała, doświadczona i świadoma siebie kobieta, która wie, że chce miłości, związku, małżeństwa. Dlaczego mamy jej tego odmawiać?" - pyta retorycznie. Prowadząca oburza się tym, że widzowie wydali werdykt zanim poznali uczestniczkę. "Zobaczyli tylko wizytówkę i już ocenili. Justyna ma naprawdę wiele odpowiedzi na wasze dywagacje" - zapewnia.
Co dalej?
Justyna ostatecznie zdecydowała się wziąć udział w 13. sezonie "Rolnika". Czy krytyka widzów da się zapomnieć, kiedy uczestniczka stanie przed kamerami? Czytelnicze, co sądzicie - Manowska ma rację czy jednak wiek to kwestia?


