Grzegorz Dobek jeździ po Polsce i odwiedza byłych uczestników 'Rolnika szuka żony'. Wszyscy czekali na odcinek z Anną Bardowską. Ale TVP jej nie zaprosiła.
# Anna Bardowska wypadła z 'Odwiedzin'. Co się stało?
Nowy format TVP "Rolnik szuka żony. Odwiedziny" robi furorę. Grzegorz Dobek w każdą niedzielę o 22.20 gości u byłych par z randkowego show i pokazuje, jak ułożyło się im życie po programie. W pierwszych odcinkach widzowie poznali Joannę i Kamila Osypowiczów, a także Martę Paszkin i Pawła Bodziannego.
Ale gdzie Anna? To pytanie pojawiło się na Instagramie rolniczki tysiące razy. Fani nie mogli zrozumieć, dlaczego właśnie ona - ikona "Rolnika", influencerka z 350 tysiącami obserwatorów - została pominięta w nowej odsłonie.
"Nie zgłosiła się do nas TVP"
Anna przerwała wreszcie milczenie. Odpowiedź była krótka, ale wymowna. "Nie wiem, na obecną chwilę nie. Jeśli coś by się zmieniło, to dam znać" - napisała Bardowska w stories. Słowa brzmiały jasno: TVP do niej się nie odezwało.
To oznacza, że decyzja o wyborze uczestników należała do stacji, a nie do samej Anny. Być może produkcja chciała pokazać mniej znane pary? Lub skupić się na parach, które miały bardziej dramatyczne historie?
Fani dopytują: dlaczego akurat ona?
W sieci zawrzało. Obserwatorzy Bardowskiej piszą, że to błąd produkcji. Anna i Grzegorz są jedną z najpopularniejszych par z całej historii programu - poznali się w drugiej edycji, wzięli ślub w 2016 roku, mają dzieci, a ich kanał YouTube śledzi dziesiątki tysięcy ludzi.
"Bardowska to queen "Rolnika", jak możecie ją pominąć?" - czytamy w komentarzach.
Inna teoria fanów: może Anna po prostu nie chciała? Ale jej odpowiedź zabrzmiewała autentycznie - nie było tam żadnego "nam się nie chciało", tylko "nikt nas nie zaprosił".
Co dalej?
Anna zastrzegła, że jeśli coś się zmieni, da znać. Być może TVP planuje dodatkowy odcinek? Lub Bardowska sama zaproponuje kolaborację? Na razie spekulacji jest więcej niż faktów.
Fani czekają. A Anna czeka na telefon z Warszawy.




