Dwa psy pod jednym dachem to nie zawsze sielanka. Anna Bardowska z 'Rolnika szuka żony' przyznała wprost, że Figa i Fela przez jakiś czas żyły ze sobą jak pies z kotem.

Nowa lokatorka namieszała w domu Bardowskich

Rodzina Bardowskich niedawno powiększyła się o kolejną czworonożną towarzyszkę. Anna i Grzegorz - para, która poznała się w 'Rolniku szuka żony' i od tamtej pory wychowuje razem syna i córkę - postanowili dać dom drugiej suczce. Brzmi uroczo? W teorii tak. W praktyce Figa i Fela miały do siebie sporo zastrzeżeń.

Bardowska nie owijała w bawełnę i na swoich mediach społecznościowych opisała, jak wyglądały początki psiej znajomości. "Początki nie były łatwe - było trochę zazdrości, trochę fochów i wzajemnego sprawdzania granic" - napisała 35-latka. Szybko jednak dodała, że sytuacja się uspokoiła: "Teraz jednak coraz częściej widać, ile radości daje im wspólne przebywanie".

Fani Bardowskiej mają swoje psie historie

Rolniczka przy okazji zapytała obserwatorów, czy sami mierzyli się z podobnymi wyzwaniami przy łączeniu zwierząt pod jednym dachem. Odpowiedzi posypały się błyskawicznie. "U nas na razie oczekiwanie, aż będzie ogrodzenie, żeby pojawił się ten wymarzony czworonożny przyjaciel", "Obie są cudne i kochane", "Cudne przyjaciółki. Super, że siebie mają" - komentowali internauci.

Bardowska regularnie pokazuje rodzinne życie na swoich profilach i ma w tym sporą wprawę - jej posty zbierają tysiące reakcji, a fani od lat kibicują jej i Grzegorzowi. Ta historia też przypadła im do gustu, bo trudno się oprzeć dwóm psom, które w końcu zostają najlepszymi przyjaciółkami.

A wy macie w domu więcej niż jednego czworonoga? Jak wyglądało ich pierwsze spotkanie - dajcie znać w komentarzach.