Szczupła szatynka w koszuli w kratkę i okularach wchodzi na scenę - to Patrycja Markowska trzydzieści lat temu. Teraz sama się pomyliła, ile lat minęło od tamtego momentu.

Patrycja Markowska opublikowała w mediach społecznościowych archiwalne nagranie ze swojego występu z 1996 roku. Na filmiku widać nastoletnią artystkę, która z uśmiechem wchodzi na scenę. Po chwili następuje cięcie - i już jest 2026 rok, a Markowska śpiewa przed tłumem na warszawskich Wiankach z okazji pierwszego dnia lata.

Efekt wow gwarantowany. Problem tylko w tym, że piosenkarka nieco podkoloryzowała własną biografię.

Dwadzieścia czy trzydzieści lat? Fani policzyli za nią

Markowska podpisała filmik słowami: "Śpiewając 20 lat temu nie sądziłam, że zaśpiewam kiedyś przed 100-tysięczną publicznością. Jeśli to sen, to proszę nie budźcie mnie!" Brzmi pięknie - ale matematyka nie kłamie. Nagranie pochodzi z roku 1996, czyli minęło nie dwadzieścia, a dokładnie trzydzieści lat.

Fani błyskawicznie wytknęli jej tę nieścisłość w komentarzach. Markowska zareagowała bez obrażania się - z rozbrajającym humorem przyznała: "Tak to jest, jak człowiek chce poczuć się trochę młodziej".

Trudno się dziwić. Kto z nas nie chciałby wymazać z kalendarza choćby dekady?

Trzydzieści lat na scenie i 100 tysięcy ludzi przed oczami

Córka Grzegorza Markowskiego, legendarnego wokalisty Perfect, oficjalnie debiutowała albumem w 2001 roku. Ale jak widać na tym filmiku - śpiewała już znacznie wcześniej. Prawdziwy przełom przyszedł w 2007 roku, kiedy utwór "Świat się pomylił" przyniósł jej główną nagrodę na Festiwalu w Opolu.

Od tamtej pory platynowe płyty, wyprzedane trasy i rola trenerki w "The Voice of Poland". A teraz - Wianki w Warszawie i sto tysięcy ludzi pod sceną.

Fani w komentarzach pod postem nie szczędzili ciepłych słów. "Piękna historia i niech trwa jak najdłużej", "Marzenia się spełniają", "Piękna droga!" - pisali ci, którzy jej muzykę pamiętają z własnego życia.

Wpadka wpadką, ale sto tysięcy widzów na żywo to argument, przy którym rok tu czy rok tam naprawdę nie robi różnicy. Co wy na to?