Mariola Bojarska-Ferenc (65 l.) nie ma wątpliwości - to ona nauczyła Polki ćwiczyć. W podcaście Mateusza Hładkiego otwarcie przyznała, że medialna sława to dla niej najlepsza waluta, a zawodowa satysfakcja przewyższa pieniądze, nawet gdyby zarobiła tyle co Anna Lewandowska czy Ewa Chodakowska.
Adrenalina ważniejsza niż miliony
Mariola Bojarska-Ferenc od czterech dekad pracuje w mediach i wcale tego nie ukrywa. W najnowszym odcinku podcastu "Mówię Wam" Mateusza Hładkiego gwiazda TVP otworzyła się na temat tego, co ją napędza. Okazuje się, że wcale nie pieniądze.
"Jak ktoś raz spróbuje i czuje telewizję, to to jest niesamowita magia. Nagrywam również swoje podcasty, nawet gdybym zrobiła je za darmo, ja się czuję, jakby mi ktoś milion złotych wsadził do kieszeni. To jest taka adrenalina, która chyba jest mi potrzebna do życia" - wyznała Bojarska-Ferenc w rozmowie z Hładkim.
Rok temu gwiazda "Pytania na śniadanie" spekulowała, że gdyby rozwijała swoją działalność, mogłaby zgromadzić majątek porównywalny z tym, jaki mają Lewandowska czy Chodakowska. Jednak słowa są słowami - dla Bojskiej-Ferenc liczą się doświadczenia, a nie konta bankowe.
Nie celebrytka, ale legenda
Bojarska-Ferenc od lat podkreśla, że nie jest celebrytką - bo celebrytkami są osoby znane nie wiadomo z czego. Ona? Pracowała na swoją sławę. Od lat 90. prowadziła programy poświęcone fitnessowi w Dwójce - "Studio urody" i "10 minut tylko dla siebie". To właśnie jej przypisuje się sprowadzenie do Polski pilatesa, zumby i callaneticsu.
"Nie mogę się nazywać celebrytką, bo dla mnie celebryta to jest osoba znana nie wiadomo, z czego. Ja nie jestem celebrytką, bo ja od 40 lat pracuję w mediach na ostro. Jestem znana nie z tego, że mam fajny but, tylko z tego, że dokonałam czegoś wyjątkowego w kraju" - podkreśliła w podcaście.
Gwiazda przyznała, że kręci ją myśl, iż Polki pamiętają ją jako osobę, która nauczyła je ćwiczyć. "Mnie kręci to, że jestem znana z tego, co zrobiłam dla tych Polek. Że ktoś kiedyś powie: przecież to ona nauczyła nas ćwiczyć" - dodała Bojarska-Ferenc.
Związek na 35 lat
W rozmowie z Hładkim Mariola otworzyła się również na temat swojego małżeństwa. Choć szczegóły pozostały tajemnicą, gwiazda nie kryje zadowolenia z tego, że ma u boku partnera od trzech i pół dekady. "Szkoda czasu na bylejakość" - to hasło, które towarzyszy Bojskiej-Ferenc w życiu prywatnym.
Czasami jednak Bojarska-Ferenc narzekała na to, jak traktowała ją Telewizja Polska. Mimo że zawdzięcza TVP swoją karierę, rozstawała się z nią dwukrotnie. Jednak legenda fitnessu liczy na to, że jej medialna sława przetrwa dzięki dokonaniom - może nie na ekranach, ale w pamięci pokoleń Polek, które nauczyła dbać o siebie.
Co na to fani? Czy zgadzacie się, że Bojarska-Ferenc to legenda, a nie celebrytka?



