Magdalena Tul wróciła na plan 'Jaki to melodia?' kilka dni temu. Nie jako stała członkini zespołu, ale jako gościni, która będzie śpiewać raz na miesiąc - i sama bardzo ostrożnie podchodzi do tego powrotu.
Powrót po latach zimna
Magdalena Tul znowu pojawia się w studiu TVP. Tym razem nie ma jednak iluzji - nauczyła się na własnych błędach. Piosenkarka przez 15 lat, od 2003 do 2018 roku, była rozpoznawalną twarzą "Jaka to melodia?". Kiedy program przeszedł gruntowne zmiany i Robert Janowski zniknął na sześć lat, ona odeszła razem z całą dotychczasową ekipą.
W 2024 roku wszystko miało być inaczej. Tul wróciła na plan, promowała nowy sezon swojej twarzą, nagrała trzy utwory. A potem - nic. Radio milczenia.
"Mimo naszych wcześniejszych ustnych planów i ustaleń nie zostałam zaproszona do dalszej współpracy. Czekałam na telefon we wrześniu, potem w październiku. Nikt się nie odezwał" - wyznała wokalistka w listopadzie dwa lata temu, nie ukrywając rozżalenia.
Ostrożna radość
Do niedawna wydawało się, że to koniec historii Tul z programem. Tymczasem kilka dni temu pojawiła się na nagraniu opublikowanym na oficjalnym profilu "Jaka to melodia?". Tym razem sama zainteresowana podchodzi do tego bez emocji.
"Nie traktuję tego jako obietnicy, raczej jako taką fajną rzecz, która będzie się zdarzać - a jeżeli się nie zdarzy, to też nic się nie stanie. Dostałam propozycję, że będę się pojawiać co miesiąc z jedną piosenką, więc bardzo się cieszę" - wyjawiła w instagramowym livie.
Zdaje się, że Magdalena Tul nauczyła się twardej lekcji. Zamiast marzyć o powrocie do przeszłości, bierze to, co ma - gościnne występy, jedno piosenki na miesiąc, bez składania sobie obietnic. Wiedzy, że w show-biznesie obietnice są takie jak plany produkcji: mogą się zmienić z dnia na dzień.
Widzowie będą mogli zobaczyć ją ponownie w odcinku emitowanym w czwartek, 23 października.
Co na to fani?
Social media programu do dziś publikują zdjęcia Tul z czasów jej poprzedniej współpracy. Fani pamiętają ją dobrze - 15 lat to długo. Pytanie, czy teraz, gdy pojawia się okazjonalnie, będzie dla nich taką samą ikoną, czy powrót będzie już tylko nostalgią.




