James Arthur wyszedł na scenę, Marina już na niej stała - i tak powstał duet, którego nikt z gości się nie spodziewał. Szczęsni na 10. rocznicę ślubu ściągnęli do Warszawy pół brytyjskiego popu.
Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny wiedzą, jak zrobić imprezę. Nie chodzi o dekoracje ani dress code - chodzi o support act. Trójkę zagranicznych.
James Arthur zszedł ze sceny prosto do jej mikrofonu
Marina wykonała na żywo swój utwór "To co mam". Sala słuchała. A potem na scenę wszedł James Arthur - brytyjski wokalista z tym charakterystycznym, zachrypniętym głosem - i stworzył z nią duet, który według relacji gości zelektryzował całe pomieszczenie. Arthur zdobył rozgłos w 2012 roku, wygrywając dziewiątą edycję brytyjskiego "X Factor". Od tamtej pory jego single - "Impossible", "Say You Won't Let Go", "Train Wreck" - osiągają miliardy odtworzeń. To nie był tani booking.
Ale Szczęsni na tym nie poprzestali. Przed mikrofonem stanęła też Anne-Marie - brytyjska wokalistka znana z "Rockabye", "2002" i "Friends". Żeby zbalansować popowe brzmienia, organizatorzy dorzucili rockowy cios: wystąpił kultowy zespół Nothing But Thieves, autorzy m.in. "Amsterdam" i "Welcome to the DCC".
Polska lista gości też robiła wrażenie
Zanim zagraniczni artyści wzięli scenę w swoje ręce, po czerwonym dywanie przeszła śmietanka rodzimego show-biznesu. Wśród gości pojawili się Grzegorz Krychowiak z żoną Celią Jaunat, Arkadiusz Milik z Agatą Sieramską, Jan i Julia Bednarkowie. Gratulacje składały też Roksana Węgiel z Kevinem Mglejem, Julia Wieniawa, Maffashion i Jessica Mercedes.
Impreza odbyła się 5 czerwca w Warszawie - kilka dni po oficjalnej dacie 10. rocznicy ślubu pary, którą świętowali już wcześniej w mediach społecznościowych.
Pytanie, które teraz zadaje sobie cały polski internet: ile to wszystko kosztowało? I czy ktoś dostał fakturę?
Co sądzisz o muzycznej liście gości Szczęsnych? Daj znać w komentarzu.


