Nowy pies, nowe życie i - przy okazji - nowy mężczyzna. Maria Prażuch wrzuciła post o adopcji ze schroniska i w jednym zdaniu powiedziała fanom więcej, niż przez ostatnie miesiące.
Marcin Prokop ma już nową partnerkę - o Mery Spolsky głośno od miesięcy. Jego była żona długo trzymała prywatność za zamkniętymi drzwiami. Aż do teraz.
Adopcja psa, a przy okazji - wyznanie o partnerze
Maria Prażuch poinformowała na swoim profilu, że adoptowała ze schroniska psa o imieniu Staś. Post miał być wzruszającą historią o miłości do czworonoga. Skończyło się na czymś więcej.
"W Stasiu zakochałam się od pierwszego zdjęcia" - napisała instruktorka jogi. I do tego momentu wszystko grało. Ale w kolejnym akapicie pojawiło się zdanie, które fani natychmiast podchwycili.
"Jesteśmy z moim partnerem po pierwszej wspólnej nocy ze Stasiem. Bał się wskoczyć na łóżko, więc wszyscy razem spaliśmy na matach i kocach na podłodze, aby Staś czuł się bezpiecznie" - napisała Prażuch w mediach społecznościowych.
Żadnych szczegółów o tym, kim jest ten partner. Żadnego zdjęcia. Ale sam fakt, że 47-latka użyła tego słowa bez wahania, mówi całkiem sporo.
Po rozwodzie żyje po swojemu - i nie zmienia nawet nazwiska
Prażuch i Prokop rozstali się po ponad dwudziestu latach małżeństwa. Fani byli w szoku - para nie sygnalizowała kryzysu, a gdy wyszło na jaw rozstanie, oboje zaznaczyli, że pozostają przyjaciółmi i wspólnie wychowują córkę Zosię.
W podcaście "W moim stylu" była żona dziennikarza przyznała, że nie planuje zmieniać nazwiska. "Po co mam zmieniać nazwisko, tyle lat je mam. Dziecko ma takie, pies ma takie" - powiedziała wprost.
Spokojnie, bez dramatyzowania, bez rozliczania byłego męża w mediach. Prokop tymczasem podobno związał się z Mery Spolsky - i o nim głośno. O niej - znacznie ciszej, co chyba jest świadomym wyborem.
Do tej pory. Bo jedno zdanie o wspólnej nocy na macie z nowym psem zrobiło swoje.
Czy wkrótce dowiemy się czegoś więcej o tajemniczym partnerze Marii Prażuch? Na razie instruktorka jogi nie skomentowała zainteresowania, które wzbudził jej post. A fani już pytają w komentarzach.




