Maria Gładkowska była twarzą polskiego kina i telewizji, ale za kulisami przeżywała piekło. Aktorka po raz pierwszy tak szczerze opowiada o przemocy domowej, którą doznała w swoim drugim małżeństwie - i o tym momencie, który wszystko zmieniło.

Ikona lat 80 z dramatycznym przeszłością

Maria Gładkowska to polska aktorka teatralna i filmowa, która zdobyła popularność jeszcze na studiach, grając w serialu "Polskie drogi". Szczyt sławy przyniósł jej film "Magnat" Filipa Bajona z 1986 roku, za który otrzymała Nagrodę im. Zbigniewa Cybulskiego. Jej filmografia to polskie klasyki - od "Dekalogु I" Kieślowskiego, przez "Wyjście awaryjne", aż po ostatnie serialowe projekty takie jak "Leśniczówka" czy "Na sygnale". Jednak gdy świat widział tylko jej sceniczne triumfy, ona sama nosiła ukrytą traumę.

"Pobił mnie tak, że trafiłam do szpitala"

Gwiazda była zamężna trzy razy. Z pierwszego związku z aktorem Markiem Prałatem ma syna Macieja, z drugiego małżeństwa - córkę Annę, z trzeciego z producentem Włodzimierzem Wróblewskim - drugiego syna, Adama. To jednak drugie małżeństwo pozostawiło w niej głębokie rany. W wywiadzie dla Kozaczka Gładkowska po raz pierwszy tak szczerze mówi o przemocy, którą doświadczała od swojego drugiego męża. "Mój nieżyjący już były mąż mnie pobił, tak, że sama się udałam do szpitala na Hożą i tam spędziłam dwa tygodnie z uszkodzonymi kręgami szyjnymi i wstrząsem mózgu" - wyznała aktorka. To zdarzenie przesądziło o końcu małżeństwa. Według jej słów mąż najpierw uniemożliwiał jej pracę w zawodzie, a następnie przesuwał kolejne granice aż doszło do fizycznej przemocy.

"Moja wrażliwość to moja siła"

Dzisiaj, patrzą na swoją przeszłość, Gładkowska mówi o niej z dystansem i mądrością. "Bardzo jestem wdzięczna za swoje życie i za wszystkie doświadczenia. Również te negatywne, te, które wstrząsnęły mną, bo to mnie ukształtowało" - podkreśliła w rozmowie z Kozaczkiem. Aktorka dodała, że nigdy nie żałowała poświęcenia dla swoich dzieci, choć w świecie show-biznesu mogłoby się to wiązać z upadkiem kariery. "Są osoby, które uważają, że wrażliwość jest słabością. Moja wrażliwość jest moją siłą. Dziś lubię siebie bardziej, niż wtedy, kiedy byłam młoda" - wyznała ze spokojem. Historia Gładkowskiej to przypomnienie, że za pozorem sukcesu i blasku mogą kryć się rzeczywistości, o których nikt nie wie. Aktorka pokazała, że przemoc domowa nie zna granic - dotyka również tych, którzy osiągnęli szczyt kariery. Dziś jej słowa mogą być źródłem nadziei dla innych osób w podobnej sytuacji. Co na to fani? Komentarze poniżej.
Maria Gładkowska, fot. KAPiF
Maria Gładkowska, (© KAPiF)
Maria Gładkowska opowiedziała o przemocy w małżeństwie, fot. Kozaczek Exclusive
Maria Gładkowska opowiedziała o przemocy w małżeństwie, (© Kozaczek Exclusive)
Maria Gładkowska, fot. KAPiF
© KAPiF
Maria Gładkowska, fot. KAPiF
© KAPiF
Maria Gładkowska, fot. KAPiF
© KAPiF