Buty przymierzone, papieros odpalony, telefon przy uchu. Mandaryna szykuje się do 'Tańca z Gwiazdami' - i robi to po swojemu.
Paparazzi mają ostatnio Martę Wiśniewską na oku non stop. I nic dziwnego - odkąd Michał Wiśniewski publicznie potwierdził, że ich uczucie odżyło, każde wyjście 48-latki z domu staje się wydarzeniem. Tym razem kamera złapała ją w zupełnie innym kontekście: nie przy romantycznej kolacji, nie na lotnisku - przy przymierzaniu butów tanecznych.
Mandaryna szykuje się do parkietu. Przygotowania ruszyły na dobre
Mandaryna weźmie udział w jesiennej edycji 'Tańca z Gwiazdami' - to już pewne. Do studia przyjechała w luźnych jeansach i bluzce na ramiączkach, bez gwiazdorskich ceregieli. Przymierzyła buty taneczne, wyszła na papierosa z podgrzewacza tytoniu, pogadała przez telefon. Klasyczna przerwa na planie, tylko że tym razem wszystko dokumentował obiektyw paparazzich.
Drugie wyjście na zewnątrz wyglądało już zupełnie inaczej. Marta pojawiła się w stroju tanecznym, z pełnym makijażem i starannie ułożonymi włosami. Jakby ktoś wcisnął przełącznik. Gwiazda - nie uczestniczka przymiarek.
Kto był po drugiej stronie słuchawki? Fani mają teorię
To pytanie zadaje sobie pół internetu. Mandaryna gadała przez telefon między jedną a drugą parą butów - i oczywiście fani od razu spekulują, że po drugiej stronie mógł być Michał Wiśniewski. Podobno para jest teraz nie do rozłączenia, a lider Ich Troje jest w trakcie rozwodu z piątą żoną. Sam zamieścił w mediach społecznościowych oświadczenie potwierdzające ich relację. Marta w wywiadzie zapewniała z kolei, że "to nie fejk".
Czy to był on? Nie wiadomo. Ale w tej historii każdy szczegół nabiera własnego życia - i chyba o to chodzi.
Czekacie, aż Mandaryna wejdzie na parkiet? My już tak.


