Fanką w policzek, żonie środkowy palec. Taki był Michał Wiśniewski w 2001 roku - i wszystko działo się na wizji, przed milionami widzów.
Program Jestem jaki jestem zbliża się do 25. urodzin. Wiśniewski wrzucił wszystkie odcinki na swój kanał na YouTube i internet przypomniał sobie, dlaczego ta para wciągała jak serial. Już drugi odcinek zaczyna się od klasyki gatunku - domowej awantury z fanką w roli głównej.
Pocałunek z fanką i środkowy palec dla żony
Marta, czyli Mandaryna, musiała patrzeć, jak jej mąż obściskuje się z jedną z fanek. Wiśniewski zbagatelizował sprawę słowami: "Wszystko jest dobrze, kochanie". Ona odpowiedziała krótko: "Dla mnie nie".
Kłótnia eskalowała błyskawicznie. Michał pokazał żonie środkowy palec, mruknął "żałosne" i poszedł na piętro. Mandaryna nie odpuściła - domagała się wyjaśnień przed kamerami. "Pocałuj mnie w du*ę, po prostu zaczynasz być śmieszna" - rzucił Wiśniewski. Marta nie pozostała dłużna: "Inni to zrobią z przyjemnością".
Trudno o lepsze podsumowanie ich małżeństwa w jednej wymianie zdań.
Pięć milionów widzów i kontrakty, o których dziś gwiazdy mogą pomarzyć
W tamtych latach Wiśniewski był największą gwiazdą polskiej estrady - wyprzedzał nawet Dodę, która dopiero raczkowała. Ich Troje sprzedawało koncerty na pniu mimo bojkotu największych rozgłośni radiowych, a TVN za udział w reality show miał zapłacić mu kilka milionów złotych. Dziś takich kontraktów nie podpisują nawet największe nazwiska.
W willi w podwarszawskim Józefowie kamery rejestrowały wszystko: raczkującego Xaviera, oczekiwanie na Fabienne, przygotowania do Eurowizji i właśnie te małżeńskie sceny, które przyciągały nawet pięć milionów widzów tygodniowo. Program może spodziewać się drugiego życia - i to nie tylko dzięki nostalgii starszych widzów. Nowe pokolenie dopiero odkrywa, jak wyglądała codzienność jednej z najbardziej medialnych par lat dwutysięcznych.
Tym bardziej że ta para - zupełnie nieoczekiwanie - postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę. Archiwalne odcinki oglądamy więc z zupełnie nową wiedzą. Czy Mandarynę czeka powrót do scen, które oglądała już raz na żywo? Co na to fani - dajcie znać w komentarzach.
