Mandaryna i Michał Wiśniewski wrócili do siebie w lipcu i od razu stwierdzili - musimy nagrać razem. Para ujawniła właśnie, że już za niecałe dwa tygodnie wyda singiel pod tytułem 'Będzie było' - ich pierwszą wspólną piosenkę od ponad dwóch dekad.
# Mandaryna i Wiśniewski razem w studiu
Mandaryna i Michał Wiśniewski nie czekali długo. Zaledwie kilka tygodni po oficjalnym potwierdzeniu, że wracają do siebie, para postanowiła połączyć siły w studiu nagraniowym. Wynikiem ich wspólnej pracy będzie utwór o tytule "Będzie było", który trafi na wszystkie platformy muzyczne 3 września 2026 roku.
To będzie pierwsza kolaboracja duetu od czasów, gdy byli jeszcze małżeństwem. Fani czekali na coś takiego blisko dwie dekady - ostatnia wspólna piosenka pamiętana jest z ich czasu razem.
"Łapiemy chwile, kiedy możemy się mieć bliżej"
Mandaryna w rozmowie z Pomponik-em nie krywała entuzjazmu wobec nowego projektu. "Zastanawiamy się. Na razie po prostu łapiemy chwile, kiedy możemy się mieć bliżej, bo oboje dość mocno pracujemy. Ale jest fajnie, miło, kibicujcie nam" - powiedziała wokalistka.
Michał Wiśniewski równie optymistycznie podchodził do powrotu z byłą żoną. Na początku lipca, gdy potwierdzali romans, artysta zaznaczył: "Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę. Być może te pięć lat razem i dwadzieścia jeden lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej".
Taniec z gwiazdami a teraz singiel
Mandaryna nie opuszczała się w ostatnim czasie - jednocześnie przygotowuje się do startu w "Tańcu z gwiazdami" na antenie Polsatu. Para kilkanaście dni temu pokazała, jak wspólnie trenuje choreografię do show. Teraz okazuje się, że oprócz treningów tanecznych Mandaryna i Wiśniewski znaleźli czas na pracę w studiu.
Razem uczestniczą też w próbach do najnowszego projektu - piosenka "Będzie było" ma być pierwszą zapowiedzią zmian w ich karierach. Fani już czekają na 3 września, by wysłuchać, jak brzmi duet po dwóch dekadach przerwy.
Co na to fani? Czekają czy raczej sceptyczni? Komentarze pod zapowiedzią będą mówić same za siebie.
