Małgorzata Socha nie kryguje się. Przez lata młode aktorki były jedynie "ładnymi dodatkami w tle" do męskich postaci - dziś zmienia się wszystko. Gwiazda w rozmowie ze "Super Expressem" wyznała, że dostrzega gigantyczną zmianę w tym, jak Hollywood patrzy na dojrzałe kobiety i ich role.
Socha: Kobiety już nie grają drugie skrzypce
Przez dekady jeden schemat się powtarzał - im starsza aktorka, tym mniejsza szansa na ciekawą rolę. Małgorzata Socha zburzyła ten mit w rozmowie z dziennikarzami. "Mam poczucie, że i tak bardzo się zmieniło. Dzisiaj to kobiety głównie rozdają karty" - powiedziała bez owinięcia w bawełnę.
Gwiazda nie przebiera w słowach. Wspomina czasy, gdy jako młoda aktorka dostawała propozycje, w których była jedynie dekoracją. "Jak byłam młodą dziewczyną, to często dostawałam takie propozycje i miałam takie poczucie. Ale cieszę się, że wszystko się zmieniło" - przyznała szczerze.
Nowe role, nowe historie - dla kobiet i przez kobiety
Zmiana nie spadła z nieba. Socha wskazuje na prosty powód - to kobiety decydują, co oglądać. "Powstaje bardzo dużo seriali i filmów o kobietach i dla kobiet. To kobiety często wybierają, na co pójdzie para do kina i jak spędzi wspólnie czas. To kobiety odpalają swoje ulubione seriale, a partner ogląda je razem z nimi" - wyjaśniła aktorka.
Twórcy wreszcie to dostrzegli. Nie chodzi już tylko o liczbę ról dla kobiet, ale przede wszystkim o ich jakość. "Role kobiece są dziś dużo bardziej pogłębione i ciekawsze. Czuć, że bardzo wiele produkcji powstaje przede wszystkim z myślą o kobietach" - podsumowała Socha.
Aktorka zauważa, że zmienia się również to, jak kobiece postacie są konstruowane. Przestały być jednym wymiarem - dziś otrzymują własne, wielowarstwowe historie, które pozwalają aktorkom pokazać znacznie więcej niż kilka lat temu. "Wachlarz możliwości dla aktorek jest dziś znacznie większy niż kiedyś" - oceniła bez przesady.
To zmiana, którą widać nie tylko w liczbach, ale w każdej produkcji. Seriady i filmy zaczęły być pisane z myślą o widzach, którzy rzeczywiście decydują o kasie - a to coraz częściej są kobiety.



