Zdjęcia obiegły sieć błyskawicznie. Małgorzata Pieczyńska stoi obok Małgorzaty Sochy i Mikołaja Roznerskiego - a to nie jest plan 'M jak miłość'.
Widzowie TVP przez chwilę wstrzymali oddech. Aktorka, która od kilkunastu lat jest twarzą serialu, nagle wyskakuje w zupełnie innej produkcji. Co to oznacza dla jej roli w 'Emce'?
Pieczyńska na planie 'Zaraz wracam' - co tam robiła?
Małgorzata Pieczyńska dołączyła do obsady serialu 'Zaraz wracam' - i to u boku Małgorzaty Sochy i Mikołaja Roznerskiego. Zdjęcia z planu szybko trafiły do sieci i wywołały sporo zamieszania wśród fanów 'M jak miłość'. Na szczęście, według dostępnych informacji, chodzi wyłącznie o gościnny występ, a nie stałą rolę w nowej produkcji.
Pieczyńska to nie jest aktorka, która zniknęłaby cicho. W 'M jak miłość' gra Aleksandrę Chodakowską od blisko dekady, a wcześniej widzowie pamiętają ją z 'Piłkarskiego pokera', 'Panny Nikt' czy 'Listów do M.'. To nazwisko, które w polskim serialu coś znaczy.
Czy Aleksandra Chodakowska znika z ekranu?
Wszystko wskazuje na to, że nie - epizod w 'Zaraz wracam' to po prostu artystyczna wycieczka poza znany plan, a nie sygnał rozstania z 'Emką'. Fani aktorki mogą być spokojni. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby Pieczyńska miała żegnać się z rolą, którą gra od lat z powodzeniem.
'M jak miłość' to serial, który działa od ponad 25 lat i po drodze wystrzelił w górę niejedną karierę - to na jego planie debiutowała Katarzyna Cichopek, a bracia Rafał i Paweł Mroczek stali się rozpoznawalni w całej Polsce. Telenowela lubi też zapraszać nowe twarze, więc gościnne epizody to tu norma.
Pytanie tylko, czy widzowie poczuli się zdradzeni na te kilka scen? Co na to fani - dajcie znać w komentarzach.




