Makłowicz odpowiadał na pytanie o Książulę. Odpowiedź zaskoczyła Wojewódzkiego
Robert Makłowicz był gościem podcastu Wojewódzkiego i został zapytany o mrożoną pizzę Książuli. Zamiast wdawać się w internetowe przepychanki, wybrał klasę i spokój.
Kuba Wojewódzki zapytał Roberta Makłowicza o pizzę Książuli na antenie. Mistrz kuchni nie chciał wojny internetowej - odpowiedział z dystansem i mądrością.
Makłowicz unika pułapki Wojewódzkiego
Robert Makłowicz miał okazję zabrać głos w sprawie mrożonej pizzy Książuli podczas rozmowy z Kubą Wojewódzkim w jego podcastu. Zamiast wdawać się w internetową awanturę, krakowski kucharz wybrał spokojną ścieżkę.
"Oczywiście zależy od wcześniejszego kontekstu. Nie chciałbym o tym gadać, bo nie wypada mi w ogóle się na ten temat wypowiadać. Nie oglądam tego za bardzo, a właściwie w ogóle, więc nie mam nic do powiedzenia w tej materii" - stwierdził w podcaście WojewódzkiWojewódzki.
Pomimo że Makłowicz w przeszłości krytykował gotowe dania podpisane nazwiskiem Książuli, tym razem wolał nie udzielać się w internetowych sporach. Zamiast tego podkreślił, że sieć to demokratyczna przestrzeń.
"Nie wszystkie treści są dla nas, a jeśli są dla innych, to daj im Panie Boże zdrowie" - dodał ze stoickim spokojem.
Makłowicz broni swoich produktów - ale nie bez powodu
Podczas dyskusji Makłowicz odniósł się do zarzutów dotyczących wypuszczania produktów pod własnym nazwiskiem. Twierdzi, że nic złego w tym nie ma, jeśli stoi za nimi wysoka jakość.
"Jeśli jeździsz samochodem, to wolisz, żeby coś, co bierzesz w biegu, było dobre, czy żeby było niedobre? Ja wolę, żeby było dobre, więc również z myślą o sobie, trochę egoistycznie, przy okazji przyczyniłem się do kompozycji tego typu rzeczy" - wyjaśnił.
Makłowicz przyznał, że sam kupuje swoje kanapki na stacjach benzynowych. Gdy Wojewódzki żartobliwie zapytał, czy nie jest mu głupio przed kasjerką, odpowiedź była zdecydowana.
"Jechałem tu do Warszawy po owsiance, wiedziałem, że nie będę miał czasu na obiad, więc zatrzymałem się i zjadłem coś, co lubię, bo wiem, z czego to się składa - nie widzę w tym nic złego" - podsumował.
Afera wokół Książuli trwa już od jakiegoś czasu i podzieliła zarówno internet, jak i fanów youtuber'a. Premiera mrożonej pizzy za 24,99 zł sprzedawanej w Żabce pod szyldem MUALA spowodowała, że wiele osób oskarżyło go o sprzedaż. O pizzę Książuli wypowiedziało się już wielu influencer'ów - od Bagiego po Makowkamusic.
Makłowicz wykazał się jednak mądrością - zamiast dołączać do internetowego chaosu, wybrał dystans i klasę. Może to właśnie dlatego, że po przeszło trzech dekadach w mediach wie, jak unikać pułapek?