Rodzinny spacer po lesie zamieniał się w dramat w ułamku sekundy. Madlenka, ulubiona suczka Rozenek i Majdana, zsunęła się do głębokiej wody i zaczęła się topić. Były piłkarz zareagował błyskawicznie - bez sekund zastanowienia wskoczył do akwenu, tracąc w akcie ratunkowym klapek i zniszczając droga stylizację.

Dramatyczne chwile w lesie

Radosław Majdan i Małgorzata Rozenek chętnie dzielą się w mediach społecznościowych życiem swojej dużej rodziny. Oprócz trzech synów do domu należy pokaźna gromada czworonożnych pupili, którzy traktowani są jak pełnoprawni członkowie rodzinnego ogniska. Szczególnie bliskie miejsce w sercach celebrytów zajmuje kupiona w 2025 roku suczka rasy jamnik o imieniu Madlenka.

Niedzielny spacer po lesie przebiegał w sielankowej atmosferze, dopóki ciekawska psiaczka nie zbliżyła się zbyt blisko leśnego zbiornika wodnego. W pewnym momencie Madlenka niefortunnie się zsunęła i wpadła prosto do głębokiej wody, nie potrafiąc samodzielnie wydostać się na brzeg. Przerażona Małgorzata natychmiast sięgnęła po telefon.

Bohaterski skok bez namysłu

Radosław Majdan nie czekał na wsparcie - usłyszawszy krzyki żony, bez chwili zastanowienia dał nura do wodnego zbiornika. Były reprezentant Polski nie zważał na swoją stylizację. Miał na sobie elegancki, śnieżnobiały dres, który w ułamku sekundy został przemoczony do suchej nitki i ubrudzony leśnym błotem. Podczas dynamicznego skoku do wody Majdan zgubił nawet swój klapek, jednak los tonącej psinki był dla niego ważniejszy.

Całą akcję z bezpiecznej odległości obserwował najmłodszy syn pary, Henryk, siedząc na rowerku. Chłopiec nie mógł pojąć dramatyzmu sytuacji - dla niego to była raczej przygoda taty.

Na szczęście akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem. Przemoczona Madlenka bezpiecznie trafiła na brzeg. Radosław, przemoknięty i usmarowany błotem, stanął przed kamerą żony z dumą w oczach. "Właśnie musiałem skoczyć z Madlenką, która się topiła w tym akwenie, i gubiąc klapek wracam do domu na bosaka" - podsumował na gorąco dramatyczne wydarzenia, a jego głos zdradniał przejęcie.

Małgorzata Rozenek, rozemocjonowana przebiegiem wypadku, nie mogła się powstrzymać od pochwały. "Oj Madlen, Madlen przestraszyłaś się, ale masz tatusia bohatera" - powiedziała do psinki, pokazując swojego męża tuż po wyjściu z akwenu. Cała scena została uwieczniona na nagraniu opublikowanym na Instagramie.

Czy Radosław Majdan zasługuje na medal za odwagę? Fani nie mają wątpliwości - bohater niekiedy naprawdę nosi dres zamiast peleryny.

Zobacz na Instagramie
Radosław Majdan ratuje psa
© Instagram
Radosław Majdan ratuje psa
© Instagram
Radosław Majdan ratuje psa
© Instagram
Radosław Majdan ratuje psa
© Instagram
Radosław Majdan ratuje psa
© Instagram