Magdalena Wójcik miała wszystko - talent, uznanie krytyków, role w filmach Wajdy. Dziś od 13 lat gra Beatę Rafalskie w "Klanie" i to rola, z którą zapamiętali ją telewidzowie. Co się zmieniło?
Od baletu do sceny
Magdalena Wójcik odziedziczyła pasję do sztuki - jej rodzice byli tancerzami w Państwowym Zespole Ludowym Pieśni i Tańca "Mazowsze". Sama trenowała balet, ale u progu dorosłości odkryła, że sceną chce być aktorka. Ukończyła PWST w Warszawie i jej talent szybko zwrócił na siebie uwagę branży.
Aż do lat 2000. była postrzegana jako jedno z największych obiecań polskiego kina. Zagrała w "Metrze", następnie dostała angaż u samego Andrzeja Wajdy. Krytycy nie szczędzili jej pochwał - recenzenci nazywali ją objawieniem.
Seriale, które zmieniły trajektorię
Rozprawy krajową przyniosły jej role w popularnych serialach: "Dom", "Kocham Klarę", "Złotopolscy". Wówczas była rozpoznawalna na ulicy, fani podchodzili do niej, dziennikarze chętnie ją zapraszali na rozmowy. Wydawało się, że kariera wznosi się coraz wyżej.
Z biegiem czasu jednak zaproszenia z dużych ekranów malały. Konkurencja rosła, nowe pokolenie aktorek zaczęło zajmować role, które kiedyś przypadałyby Wójcik. Podobnie jak wiele gwiazd z jej pokolenia, musiała przystosować się do nowych warunków na rynku.
"Klan" - dom na 13 lat
W 2013 roku Wójcik dołączyła do obsady "Klanu" jako Beata Rafalskie, zastępując Dorotę Naruszewicz. W rozmowie z "Twoim Imperium" wyznała wówczas: "Czuję, że przede mną stoi trudne zadanie. Wiem, że moją bohaterkę przez kilka lat grała Dorota Naruszewicz, ale wierzę, że dzięki ciekawemu scenariuszowi i mojej odmienionej Beacie zostanę zaakceptowana".
Aktorka była optymistką. Rzeczywiście zaakceptowana została - od tamtej pory to właśnie ona kojarzy się widzom z postacią Beaty. Rola w telenoweli dała jej stabilność i rozpoznawalność, choć innego rodzaju niż ta z lat 90. i wczesnych 2000.
Gdzie teraz?
Dziś Magdalena Wójcik gra głównie w serialach telewizyjnych. Na dużym ekranie jej nazwisko pojawia się rzadko. Historia podobna do wielu aktorek z jej pokolenia - te, które nie podążyły za zmianami w branży, zostały popchnięte w stronę telewizji kablowej i internetowych platform.
Czy to porażka? Dla niektórych może. Dla aktorki, która od 13 lat regularnie pojawia się na ekranie, ma stałą pracę i fanów - być może to po prostu inny rozdział kariery. Taki, który mniej błyszczy, ale bardziej stabilny.




