Mandaryna i Xavier zgarnęli wymarzonych 40 punktów w rodzinnym odcinku "Tańca z Gwiazdami", ale nie wszyscy cieszą się razem. Maffashion nagrała gorącą relację na InstaStories i sypnęła wprost - czy zawodowa przeszłość taneczna Wiśniewskich to uczciwa gra?
Mandaryna z synem zachwycił jurorów. Funk rozbił bank TzG
Gdy Mandaryna weszła na parkiet z synem Xavierem, studio wiedziało, że będzie spektakl. Razem z profesjonalnym tancerzem Krystianem zaprezentowali żywiołowy funk, który rozgrzał jurorów do białości. Notatki nie kłamały - 40 punktów, pierwsze tak wysokie oceny w tej edycji. Fani Mandaryny piali z zachwytu. W kuluarach jednak od razu zaczęło się szeptanie.
Maffashion ujawnia to, co wszyscy myśleli
Influencerka, która sama walczyła na parkiecie TzG, nie miała wątpliwości. Nagrała relację na InstaStories i powiedziała to głośno - nie może być fair, że Xavier i Mandaryna mają zawodowe doświadczenie w tańcu funk, a reszta pary od zera uczy się choreografii. "Ja powiem tak, powiem szczerze, po co będę owijać w bawełnę. Nie wiem, czy jest to uczciwe wobec innych par" - mówiła wprost do kamery.
Maffashion nie neguje talentu Wiśniewskich. Przeciwnie - uznaje, że funk to ich specjalność, że Krystian to mistrz tego stylu, że sama zabawa była świetna. Ale dodaje kluczowy argument: "Osoby, które dołączają, bliskie osoby, mogą czuć się źle, bo myślą, że może to przez nich, że noty były za niskie". Innymi słowy - gdy rodzina ma gotowy atut, zwykłe pary czują się pokrzywdzone.
Uczciwa gra czy zazdrość o wynik?
Maffashion rozumie logikę jury - rodzinne odcinki to specjalne okazje, noty mogą być inne. Ale kwestionuje samo założenie konkursu. Czy powinien być system handicapu dla par, w których jeden z uczestników ma taneczną przeszłość? Czy każdy wybór choreografii powinien być równy dla wszystkich?
Fani od razu podzielili się na dwa obozy. Jedni twierdzą, że Mandaryna i Xavier zasłużyli na każdy punkt - grali fair w ramach regulaminu. Drudzy przyznają rację Maffashion - to rzeczywiście przewaga, którą konkurencja nie ma.
Co sądzisz? Czy zawodowe doświadczenie w tańcu to wystarczający powód do podwyższenia ocen, czy po prostu lepsze wykonanie?



