Chusteczki trzeba było mieć pod ręką. W piątkowy wieczór na parkiecie 'Tańcu z gwiazdami' rozegrała się rodzinna tragikomedia - dziewięć par, dziewięć historii, a Rafał Maserak wycierał łzy przy walcu Dominika Rupińskiego z babcią. Pierwszy raz w tym sezonie ktoś trafił na 40 punktów.
Mandaryna miała premierę. Syn zaśpiewał dla nich
Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz zaprosili na parkiet ukochanego syna Xaviera. W tle - Michał Wiśniewski i córka Fabienne Wiśniewska. To była rodzinna produkcja na miarę serialu Netfliksa. Jurorzy byli zachwyceni. "To była produkcja rodzinna, tylko zabrało napisów końcowych" - śmiał się Rafał Maserak. Julia Wieniawa stwierdziła bez owijania: "Ty jesteś u siebie, to jest totalnie twój żywioł". Wynik? Pierwsza 40 w edycji. Mandaryna przełamała się emocjonalnie - widać było, że taniec z bliskim robi robotę.
Dominik Rupiński i babcia Aldona. Maserak nie wytrzymał
Dominik Rupiński, Estelle Francois i babcia Aldona zatańczyli walca wiedeńskiego. Scena była tak wzruszająca, że Maserak nie potrafił ukryć łez. "Dominik, dostarczyłeś naprawdę dużo emocji" - powiedziała Julia Wieniawa. A potem wybuchł śmiech - okazało się, że dziadek siedział w publiczności i też wycierał łzy z policzków. Rodzinna energia na całego.
Cztery pary, cztery różne historie
Jasper Sołtysiewicz zatańczył z siostrą Kaliną. Charleston oceniony na 35 punktów - Tomasz Wygoda pochwalił: "Nabrałeś luzu, zacząłeś się tym bawić". Joanna Jędrzejczyk zabrała szwagra Krzysztofa - energiczny jive na 33 punkty. Krzysztof Kwiatkowski tańczył salsę z narzeczoną Zofią - trio dostało 38 punktów. Iwona Pavlović zachwycała się umiejętnościami narzeczonej: "Ty przez tydzień nauczyłaś się takiej salsy, to jest niemożliwe!". Dominik Smaruj z żoną Urszulą pokazali rumbę jako symbol ich uczucia - 35 punktów, a Wieniawa widziała "zupełnie inny poziom połączenia". Izabela Kuna z córką Nadią i tancerzem Michałem Bartkiewiczem taneczyli salsę na 35 punktów.
Jaki był wynik wieczoru?
Nikt nie pożegnał się z programem. Wszystkie dziewięć par przetrwało piąty odcinek 19. edycji. Dotychczas z formatem pożegnały się Monika Borzym, Matteo Brunetti i Kaeyra.
Cleo otworzyła odcinek. Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna prowadzili tak jak zawsze - z wyczuciem i uśmiechem. Ale to rodzinny odcinek zabrał im profesjonalizmu - wszyscy byli po prostu ludźmi patrzącymi na bliskich tańczących na scenie.
Co na to fani? Według naszych obserwacji social media eksplodowały emotikonami płaczącymi. Niektórzy pisali, że to był najlepszy odcinek sezonu. Inni żartowali, że Maserak powinien dostać nagrodę za "najlepszego płaczącego juror". Rzeczywistość? Rodzinny taniec w "TzG" to zawsze emocjonalna bomba.




