Sebastian Fabijański nie był przy porodzie. Maffashion powiedziała to wprost, bez owijania w bawełnę - i właśnie ta szczerość zrobiła z niej kogoś więcej niż influencerkę modową.

Bastian przyszedł na świat. Ojca nie było

Julia Kuczyńska urodziła syna 10 września 2020 roku. Bastian - bo tak go nazwała - pojawił się na świecie bez Sebastiana Fabijańskiego u boku. Maffashion nie ukrywała tego faktu. Powiedziała o tym publicznie, co w środowisku influencerskim było krokiem dość odważnym - partnerzy gwiazd zwykle milczą, a temat porodu to zazwyczaj pastelowe relacje na Instagramie, nie twarde wyznania.

Osiem dni po porodzie wróciła do pracy

Maffashion wróciła do aktywności zawodowej po zaledwie ośmiu do dziesięciu dniach od porodu - podało Dzień Dobry TVN. To tempo, które jednych zachwyciło, innych zmroziło.

Przyznała przy tym, że macierzyństwo jej nie zaskoczyło. Żadnego kryzysu, żadnego „nie wiedziałam, że tak będzie". Powiedziała wprost, że lubi być mamą - i tyle. Bez dramatyzowania, bez płaczu do kamery.

Szesnaście lat na szczycie. To nie przypadek

Julia Kuczyńska zaczynała jako blogerka modowa - i to jeszcze w czasach, gdy blog był czymś nowym, a Instagram nie istniał. Glamour podaje, że jej kariera w Polsce wybuchła szesnaście lat temu. To oznacza, że przeżyła wszystko: śmierć blogów, narodziny Instagrama, TikToka, influencer marketingu jako branży, a teraz - macierzyństwo jako content.

Kiedy w 2020 roku internet rozmawiał o jej porodzie i nieobecności Fabijańskiego, ona miała już za sobą ponad dekadę w tym biznesie. Wiedziała, jak zarządzać narracją.

Co zostało z tamtej historii?

Bastian ma dziś kilka lat. W wywiadach Maffashion mówiła, że chciałaby mieć kolejne dziecko. Fabijański pozostaje ojcem Bastiana, ale ich relacja jako pary nie jest tematem, który Julia Kuczyńska eksponuje publicznie.

Z tamtej historii z 2020 roku zostało jedno: obraz kobiety, która wybrała szczerość zamiast wizerunkowej fasady. W świecie, gdzie influencerki sprzedają idealne życie, to był ruch nieoczywisty. I - jak widać po tym, że rozmawiamy o niej do dziś - skuteczny.

Co wy na to? Maffashion słusznie mówiła o tym głośno, czy to była jednak zbyt prywatna sprawa?