Alkohol był. Ale piła go też Pajączkowska. Izabela Macudzińska powiedziała to wprost przed kamerą - i przy okazji rozliczyła koleżankę z 'Królowej przetrwania' z czegoś zupełnie innego.
Kilka dni po finale najnowszej edycji 'Królowej przetrwania' atmosfera wokół programu jest gorąca jak nigdy. Karolina Pajączkowska udzieliła wywiadu, w którym uderzyła w produkcję i współuczestniczki - zarzucając im, że były pod wpływem alkoholu, a na planie 'nie było co jeść'. Temat szybko rozpalił fanów show.
Macudzińska kontra Pajączkowska: żadnych ogródek
Izabela Macudzińska nie zamierzała milczeć. W rozmowie z Simoną Stolicką w programie 'Party u Simony' dla Party.pl powiedziała wprost:
"Z tym wywiadem kompletnie się nie zgadzam. Bardzo nie podobał mi się Karoliny wywiad i mimo, że wyszłam z nią z programu, spędziłam z nią trochę czasu... ja na początku o Karolinie miałam różne zdanie, nie wiedziałam co o niej myśleć, później miałam pieczątkę bo jej zachowanie i jakby wyolbrzymianie tego, że ona jest najlepsza, najcudowniejsza itd. i sztuczny płacz, jak odchodziła Dominika, którą znała dwa dni - więc ja już wiedziałam jaka jest."
Kwestia alkoholu? Macudzińska potwierdziła, że trunki na planie rzeczywiście się pojawiały - ale dorzuciła jeden szczegół, który zmienia cały obraz sprawy. "Karolina też spożywała ten alkohol" - skwitowała bez owijania w bawełnę.
Co naprawdę działo się na planie?
W tej edycji 'Królowej przetrwania' spotkały się m.in. Macudzińska, Ilona Felicjańska, Pajączkowska i Dominika Tajner. Program nie brakowało spięć - i jak widać, emocje nie opadły nawet po zakończeniu nagrań.
Pajączkowska od początku budziła skrajne reakcje wśród uczestniczek. Macudzińska dała do zrozumienia, że sztuczny płacz przy pożegnaniu Tajner - kobiety, którą Pajączkowska znała zaledwie dwa dni - był dla niej sygnałem alarmowym co do prawdziwego charakteru koleżanki.
Całą rozmowę z Izabelą Macudzińską można obejrzeć na kanale Party.pl na YouTube. Czy Karolina Pajączkowska odpowie na te słowa? Fani 'Królowej przetrwania' czekają na ruch.




