Artur zaczyna odsuwać się od Marysi i wraca myślami do kochanki. Dokładnie taki sam schemat co wcześniej. Fani "M jak miłości" nie wytrzymali - w mediach społecznościowych wybucha awantura.
Widzowie mają dość powtórzeń
Serial "M jak miłość" to ikona polskiej telewizji, ale ostatnio ikonę trzeszczy w szwach. Po premierze jesiennego sezonu fani zalali komentarze frustracją - i wszystko przez wątek, który znają już na pamięć. Robert Moskwa, grający Artura, ponownie dostał scenę, w której mąż Marysi (Małgorzata Pieńkowska) zaczyna flirtować z inną kobietą i odsuwa się od żony.
Problem? Dokładnie taki sam wątek rozgrywał się już wcześniej. Scenarzyści powielają schemat jak nienormalni.
"Kiepski wątek Artura i Marysi. Aż nie chce się tego oglądać. Takie naciągane. Już raz mieli kryzys, po co do tego wracać, po co ten romans. Ciężko to się ogląda" - pisał jeden z widzów na oficjalnym profilu serialu na Facebooku.
Inny komentarz padł jeszcze dotkliwiej: "Jak widzę Artura i tę jego Joannę, to aż się odechciewa oglądać". Ale była też osoba, która zagroziła ultimatum - "Powiedziałam dzisiaj do męża, że przestanę oglądać, jak Artur odejdzie od Marysi. Oglądam ten serial od 1 odcinka".
Serię nękają absurdalne decyzje scenarzystów
To nie pierwszy raz, kiedy "M jak miłość" budzi kontrowersje wśród widzów. Podobne oburzenie wywołały wcześniej losy innych postaci - szczególnie decyzje dotyczące bohatera granego przez Jana Wieczorkowskiego. Fani narzekają na brak konsekwencji w fabule, absurdalne zwroty akcji i powielane motywy, które aż "nudzą do znudzenia".
Wygląda na to, że twórcy serial traktują jak maszynę do pieniędzy - puszczają kolejne odcinki bez głębokich zmian w scenariuszu. Czy to znowu będzie ten sam schemat? Romans, rozstanie, pojednanie? Lub może tym razem będzie coś innego?
Jedno jest pewne - widzowie, którzy oglądają "M jak miłość" od pierwszego odcinka (serial ma już 25 lat!), zaczynają się zastanawiać, czy serial rzeczywiście ma jeszcze co do powiedzenia, czy tylko się powtarza.
Co na to fani? Czy ty też masz dość tych samych wątków, czy uważasz, że seria zasługuje na szansę? Daj znać w komentarzach.




