Mateusz Mostowiak miał ślub kuzynki. Tylko że Natalia, która słyszała tę kwestię, to jego siostra. Widzowie 'M jak miłości' schwytali kolejną niedoróbkę w scenariuszu i nie kryzą oburzenia.

# M jak miłość. Scenarzyści pomylili siostrę z kuzynką

Widzowie serialu 'M jak miłość' już od lat narzekają, że telenowela kręci się w kołko. Te same konflikty, ci sami bohaterowie, identyczne dramaty. Ale ostatnio fani natrafiają na coś gorszego - błędy w samym scenariuszu.

W jednym z ostatnich odcinków Mateusz Mostowiak oświadczył: 'Jest majówka, długi weekend, ja mam dzisiaj ślub kuzynki, ale jutro przyjadę i ci pomogę z matmą'. Nic dziwnego byłoby w tej kwestii, gdyby nie fakt, że słuchała jej Natalia - czyli jego siostra, a nie kuzynka.

Scenarzyści tracą kontrolę

Widzowie natychmiast wyczuli niedoróbkę. W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo komentarzy wytykających wpadkę. 'Tylko że Natalia to nie kuzynka Mateusza' - pisali. 'Sprawdziłam i wyraźnie siostrze Majki powiedział, że ma ślub kuzynki. Scenarzyści już sami nie wiedzą, co piszą' - dodawali inni.

To jednak nie jedyny błąd, który ostatnio wpadł w oko fanom. Źródła podają, że jakiś czas temu jedna z bohaterek zwróciła się do ekranowego partnera imieniem aktora, który go wcielał. 'Taka pomyłka - Marysia nazwała Artura Robertem (prawdziwe imię aktora) i nikt nie zauważył, dopiero widzowie' - pisali obserwatorzy na portalach.

Coraz mniej przebaczenia dla 'Emki'

Widzowie od lat skarżą się, że 'M jak miłość' żyje powtórzeniami. Nowe sezony przynosią te same wątki - kryzysy małżeńskie, romanse, dramatyczne wyznania. W nowym sezonie oburzenie sięgnęło szczytu, gdy Artur ponownie wdał się w romans. 'Takie naciągane. Już raz mieli kryzys, po co do tego wracać, po co ten romans. Ciężko to się ogląda' - narzekali internauci.

Teraz jednak do zmęczenia powtórzeniami dochodzą błędy merytoryczne. Jeśli twórcy sami nie potrafią śledzić, kto jest dla kogo w rodzinie, czy rzeczywiście mogą liczyć na powrót zaufania widzów?

Co na to fani? Czekają na odpowiedź scenarzystów, czy to celowe zamieszanie, czy po prostu zmęczenie?