Rodzice zapakowali Dominikę Kulczyk do prywatnego odrzutowca i przylecieli nią do Krakowa. Jan Lubomirski-Lanckoroński stał po drugiej stronie i czuł się - jak sam przyznał - 'trochę nieswojo'.

<p>To nie był związek z bajki o miłości od pierwszego wejrzenia. Przynajmniej nie od strony logistycznej. Jan Lubomirski-Lanckoroński odwiedził podcast Żurnalisty i przy okazji odsłonił kulisy swojego 12-letniego małżeństwa z Dominiką Kulczyk - bizneswoman i córką słynnego miliardera Jana Kulczyka.</p>

<h2>Prywatny odrzutowiec i 'półaranżacja'</h2>

<p>Lubomirski-Lanckoroński przyznał wprost, że pierwsze spotkanie z Dominiką nie było przypadkowym zbiegiem okoliczności. To rodzice zaplanowali całą akcję - i wykonali ją z rozmachem godnym obu rodów. W podcaście Żurnalisty potomek arystokratycznej rodziny opisał to tak: <em>"Pamiętam, bo mi ją przywieziono, przyleciano mi ją, chorą, biedną i ona nie chciała. Rodzice ją zapakowali do prywatnego samolotu. Przyleciano mi ją do Krakowa i jakoś wszyscy - jej rodzice i moi - byli bardzo zadowoleni, a myśmy się tak czuli... trochę nieswojo. Byliśmy bardzo obserwowani."</em></p>

<p>Gdy prowadzący zasugerował, że brzmi to jak aranżowane małżeństwo, Jan sprostował z właściwą sobie precyzją: <em>"Oczywiście, że to nie było zaaranżowane na zasadzie takiej jak dawniej, że się podpisuje kontrakty małżeńskie, różne intercyzy i inne głupoty. Natomiast w naszym przypadku to była taka półaranżacja, taka trochę domyślna. 'Zobacz jaka ładna dziewczyna'. 'Zobacz jaki bardzo przystojny chłopak, mądry'."</em></p>

<p>Mimo niekomfortowych okoliczności - Dominika podobno nie była zachwycona całą sytuacją - Jan przyznał, że od razu bardzo mu się spodobała. Uczucie było, nawet jeśli scenariusz wyglądał jak z XIX-wiecznej powieści.</p>

<h2>Dlaczego się rozstali po 12 latach?</h2>

<p>Para doczekała się dwójki dzieci - Jeremiego i Weroniki - i przez ponad dekadę tworzyła jeden z bardziej intrygujących związków polskiego życia towarzyskiego. Arystokrata kontra dynastia biznesowa. W podcaście Lubomirski-Lanckoroński tłumaczył rozstanie różnicą w podejściu do życia, nie dramatem ani zdradą.</p>

<p><em>"Trochę inne systemy. Mimo że można było o nas powiedzieć, że jesteśmy z różnych światów, jednak mamy wspólne przyjemności i problemy. To myślę, że ona chciała trochę innego życia, ja chciałem trochę innego życia. A spotkaliśmy się bardzo wcześnie. To mógł być taki moment dojrzewania między nami"</em> - stwierdził w rozmowie z Żurnalistą.</p>

<p>Dominika Kulczyk znana jest z zamiłowania do dalekich wypraw - Azja, Afryka, projekty humanitarne na krańcach świata. Jan najwyraźniej wolał być bliżej rodziny i rodzimych okolic. Dziś wiedzie życie u boku Heleny Mańkowskiej w zamku w Lubniewicach - co brzmi jak żywcem wyjęte z powieści historycznej, ale jest jak najbardziej prawdziwe.</p>

<p>Dominika Kulczyk tymczasem realizuje własne projekty i rzadko komentuje prywatne życie publicznie. Jej strona tej historii pozostaje - jak na razie - nieznana. Ciekawe, czy kiedyś ją usłyszymy.</p>

Jan Lubomirski-Lanckoroński podczas rozmowy
© YouTube
Jan Lubomirski-Lanckoroński podczas rozmowy
© YouTube
Dominika Kulczyk i Jan Lubomirski-Lanckoroński
© AKPA
Dominika Kulczyk i Jan Lubomirski-Lanckoroński
© AKPA
Dominika Kulczyk i Jan Lubomirski-Lanckoroński
© AKPA