Lilla z Sanatorium miłości. Od kumplaka do Królowej. Metamorfoza
Lilla z 8. edycji 'Sanatorium miłości' dostała od Łukasza Nowickiego tytuł Królowej Turnusu - i to wszystko zmieniło. Uczestniczka, która przez program czuła się niewidziana, teraz nie do poznania.
Lilla przyszła do 'Sanatorium miłości' jako kumpel, wychodzić będzie jako królowa. Tytuł Królowej Turnusu, który otrzymała z rąk Łukasza Nowickiego na finałowym balu, dał jej coś, czego brakowało przez całe nagrania - poczucie, że jednak ktoś ją widzi.
Od przyjaciela do gwiazdy - co się stało
Lilla przyznała, że udział w programie był dla niej doświadczeniem gorzkim i słodkim jednocześnie. Panowie z grupy traktowali ją jak najbliższą powiernicę - przychodzili się zwierzyć, prosiła o pomoc w randkach, ale nikt nie patrzył na nią jako na kobietę godną uwagi. "Traktowali mnie jak kumpla. Przyjaciela, do którego można przyjść się zwierzyć, guziczka przyszyć, pomóc w wyjściu na randkę. To jest przykre, po prostu przykre" - wyznała rozgoryczona w jednym z odcinków.
Rola przyjaciela, którą pełniła, kosztowała ją wiele. Każda inicjatywa musiała wychodzić od niej samej. "Panowie od samego początku uważali mnie za kumpla. Jak każda kobieta potrzebowałabym, żeby ktoś mnie zauważył" - mówiła z żalem.
Tytuł zmienił wszystko
Finałowy bal przyniosł nieoczekiwany zwrot akcji. Kiedy Łukasz Nowicki ogłosił Lillę Królową Turnusu, uczestniczka poczuła coś, czego brakowało jej przez całe nagrania. "Miłe zaskoczenie, że zostałam wybrana, że jednak koledzy i koleżanki uwierzyli we mnie" - przyznała w rozmowie z mediami.
To wyróżnienie stało się dla niej katalizatorem zmian. "Bardzo rzadko ludzie mnie doceniają, dlatego taka sytuacja jest bardzo dużym zaskoczeniem dla mnie" - mówiła, a w jej głosie słychać było nową pewność siebie. Tytuł działał jak zastrzyk wiary we własne możliwości.
Nie do poznania na zdjęciach
Teraz, kilka tygodni po programie, Lilla postawiła na siebie w całości. Bez okularów, w nowej fryzurze, z dbale wykonanym makijażem - wygląda tak odmieniona, że fani 'Sanatorium miłości' mieli problem z jej rozpoznaniem na najnowszych zdjęciach ze social mediów.
Metamorfoza to nie tylko kwestia wyglądu. Uczestniczka zadbała o siebie mentalnie - uwierzyła we własne możliwości, którymi wcześniej wątpiła. To, co zaczęło się od tytułu przyznane przez prowadzącego, przerodziło się w głęboką zmianę podejścia do siebie.
Czy Lilla znalazła w 'Sanatorium' coś więcej niż przyjaźń? Tego już wiemy - znalazła siebie.
Udostępnij
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.