Trzy kilogramy w górę zamiast w dół. Lil Masti weszła na wagę i od razu wylała żale na TikToku.

Na początku marca Aniela urodziła drugiego syna - Hektora. Zaraz potem ogłosiła challenge: wraca do formy sprzed ciąży i robi to szybciej niż poprzednim razem. Plan był ambitny. Rzeczywistość okazała się mniej współpracująca.

Waga idzie w górę, nie w dół

W najnowszym filmie na TikToku influencerka pokazała brzuch i nie kryła frustracji. "Mam mini doła związanego z moim challengem powrotu do formy. Dzisiaj się zaważyłam. Przybyło mi trzy kilo. Aj, szkoda gadać. Ja też jestem człowiekiem, mam takie dni, że mi nie idzie" - przyznała wprost przed kamerą.

Jednocześnie sama siebie skrytykowała za zbyt wysokie oczekiwania. "Zbyt ambicjonalnie podeszłam do mojego challengu. Jest jeszcze za wcześnie od porodu. To ciało jeszcze nie jest gotowe na to, żeby wracać do jakiejś formy" - mówiła w tym samym nagraniu.

Nie ukrywała jednak, że wiedza i emocje to dwie różne rzeczy. "Wiem, że powinnam sobie dać czas i jestem zbyt wymagająca. Ja muszę to zaakceptować, ale nie mogę. Chcę, żeby już mi ta waga spadała, żeby lepiej się poczuć fizycznie. Ja się czuję ociężała" - dodała.

Syn daje siłę, ale waga nie odpuszcza

Na koniec nagrania Lil Masti pojawiła się z Hektorem na rękach i przyznała, że to właśnie obecność dziecka przywraca jej energię, gdy wszystko inne wydaje się bezsensowne. Poprosiła też fanów o "kopa motywacyjnego na rozpęd".

Reakcje w komentarzach były mieszane - część obserwatorów kibicuje jej szczerości, inni przypominają, że kilka miesięcy po porodzie to zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek challenge'y.

Czy tym razem Aniela posłucha własnej rady i da sobie więcej czasu? Albo przynajmniej wyłączy wagę na miesiąc?

Lil Masti
© TikTok
Lil Masti
© TikTok
Lil Masti
© TikTok
Lil Masti
© TikTok
Lil Masti
© Instgaram