Robert Lewandowski stanął przed mikrofonami w Chicago i powiedział to, czego wielu się spodziewało - że ta przeprowadzka go boli. Ale pojechał.

Anna Lewandowska pisała o strachu. Teraz Robert zabrał głos i okazało się, że on też nie skakał z radości. Na pierwszej konferencji prasowej w nowym klubie MLS kapitan reprezentacji Polski nie udawał, że decyzja o wyjeździe z Europy była prosta.

Dlaczego Lewandowski wybrał MLS zamiast Arabii?

Lewandowski zdecydował się na Chicago, choć przez długi czas mówiło się o przenosinach do saudyjskiego Al-Hilal. Ostatecznie wybrał Stany Zjednoczone - i sam przyznał, że wybór był trudny. "Opuszczenie Europy to była trudna decyzja dla mnie i mojej rodziny. Z drugiej strony, wiedzieliśmy, że po tym, co było w Barcelonie, trudno było mi sobie wyobrazić się w innym europejskim klubie. Zdecydowaliśmy, że kolejny będzie poza Europą" - powiedział podczas konferencji prasowej.

Nowy rozdział nie zaczął się jednak od narzekania. Lewandowski przyznał, że oferta nowego klubu zrobiła na nim wrażenie. "Przedstawiono mi ośrodek treningowy, stadion, pomysł na mnie i cały projekt. Wiele aspektów mnie zaskoczyło" - dodał.

"Dlaczego mówicie soccer, a nie football?"

Na konferencji nie zabrakło też chwili luzu. Lewandowski - z uśmiechem - wziął się za jeden z największych bólów głowy każdego Europejczyka w USA. "Teraz muszę nauczyć się słowa 'soccer'. Nie wiem, dlaczego nazywacie to 'soccer', a nie 'football'. Przecież to foot-ball. Gra się nogą, nie ręką" - powiedział.

Przypomnijmy: Anna Lewandowska na swoim profilu pisała wcześniej wprost, że perspektywa kolejnej przeprowadzki ją przeraża. "Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża" - wyznała.

Oboje mówią więc to samo, tylko innymi słowami: nie było łatwo. Pojechali mimo to. Chicago czeka - i całe MLS pewnie też nie do końca wie, co je czeka z Lewym w składzie.

Kibicujecie tej przeprowadzce? Dajcie znać w komentarzach.