Robert Lewandowski wrzucił na Instagrama zestaw zdjęć z Chicago i to nie były standardowe kadry ze stadionu. Motorówka z Anną, spacer z córkami, toast z awokado - wszystko to mówi o jednym: Lewandowscy już się oswoili z nowym miastem i przestali się wstydzić pokazywania, jak tu żyją.

Motorówka, spacer, toast. To już nie oficjalne kadry

Robert Lewandowski opublikował serię zdjęć podpisaną lakonicznie: "Chicago days". Nic nie wskazuje, żeby to były zdjęcia promocyjne czy część mediów zespołu. Pierwsze wrażenie? Całkowicie intymne ujęcia. Na jednym widać Annę i Roberta na motorówce - ona przytula się do niego, on uśmiecha się do aparatu. Tło? Panorama miasta, światło wieczoru, klimat, który mówi: "Czujemy się tu jak u siebie".

Nie były to jednak tylko kadrami dla pary. Lewandowscy zabrali córki na spacer po mieście - dziewczynki biegają przed rodzicami, wszyscy wyglądają na odprężonych. Żaden z nich nie patrzy w kamerę. To było spontaniczne, bez scenariusza. Dodatkowo Robert zdecydował się pokazać, co jada na śniadanie - tost z awokado i jajkiem. Codzienny, zwyczajny poranek w nowym domu. Luźny strój, niefryzowana fryzura - już nie kapitan, który musi być zawsze "on".

"Brakuje nam cię w Barcelonie". Fani podzieleni

Komentarze podzieliły się na dwie grupy. Jedni piszą: "Fajne to Chicago", inni: "Brakuje nam cię w Barcelonie". Są też ci, którzy dodają: "Przynosisz naszemu miastu dumę" - ta grupa wciąż wspomina czasy, gdy Lewandowski grał dla FC Barcelony i był bardziej dostępny europejskim fanom.

Ale większość komentarzy to pochwały dla Anny i Roberta. Według nieoficjalnych obserwacji fanów, para pokazuje coraz więcej intymnych chwil - widać, że przeprowadzka do USA nie była dla nich katastrofą, ale początkiem nowego rozdziału. Dzieci się zaadaptowały, Anna organizuje swoją biznesową działalność (Edan Studios), Robert uczy się rytmu MLS. Wszystko wskazuje na to, że rodzina znalazła w Chicago swoje miejsce.

Od strachu do samochodu. Jak to się zmieniło?

Ciekawe, że jeszcze kilka miesięcy temu Lewandowski przyznawał w wywiadzie dla WP Sportowe Fakty, że bał się przeprowadzki. "Sam bałem się dalekiej podróży poza Europę. Z powodu odległości niepewność była większa. To już nie trzygodzinny lot do Polski, do tego dochodzi zmiana czasu, zmiana organizacji życia na innym kontynencie" - mówił wówczas. Dodał jednak, że rozmawiał z Anną i oboje postanowili spróbować. "Przechodząc z Bayernu do Barcelony, też zastanawialiśmy się, jak zaadaptują się dzieciaki."

Zdjęcia z motorówki i spaceru pokazują, że lęk okazał się bezpodstawny. Lewandowscy nie tylko się zaadaptowali - zaczęli dzielić się swoją nową rzeczywistością. I to bez owijania w bawełnę.

Co dalej? Czy Chicago to już "ich" miasto?

Jeśli będą publikować takie kadry systematycznie, możemy spodziewać się, że wkrótce poznamy ulubioną restaurację rodziny, park, gdzie biega Robert rano, może nawet szkoły, do których chodzą córki (w granicach rozsądku, oczywiście). Dla fanów to będzie fascynujące okno do życia, który wydawał się tak niedostępny.

Pytanie dla was: czy Chicago będzie dla Lewandowskich na stałe, czy to etap przejściowy? Komentujcie!

Zobacz na Instagramie
Robert Lewandowski, fot. Instagram
Robert Lewandowski, (© Instagram)
Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, fot. Instagram
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, (© Instagram)
Dzieci Roberta Lewandowskiego, fot. Instagram
Dzieci Roberta Lewandowskiego, (© Instagram)
Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram