Małgorzata Tomaszewska miała powód do dumy. Jej mama, Katarzyna Calińska, wróciła z Turcji z czterema medalami z międzynarodowego turnieju tenisa stołowego w Antalyi.
# Cztery medale z Antalyi
Małgorzata Tomaszewska nie mogła być cicho. Na swoim Instagramie opublikowała wzruszający wpis o sukcesach mamy, którą od lat wspiera z dystansu - Katarzyna mieszka za granicą, ale relacje obu pań pozostają serdeczne.
"Brawo, mamo! Moja mamita przywiozła cztery medale z Antalya International Masters Tournament! Złoto w kategorii Open, złoto w swojej kategorii wiekowej, brąz w Mixcie z moim ojczymem Pascalem, brąz w deblu. Duma" - napisała dziennikarka w mediach społecznościowych.
Wpis Tomaszewskiej od razu zalał się komentarzami od fanów, którzy gratulowali matce dziennikarki. Wiele osób wzruszyło się tym, jak pięknie Małgorzata opowiada o osiągnięciach swojej rodziny.
Sportowe geny w rodzinie
Sukces Katarzyny Calińskiej wcale nie jest zaskoczeniem dla tych, którzy znają historię rodziny Tomaszewskiej. Sportowe DNA przepływa w ich żyłach od pokoleń. Ojcem Małgorzaty jest Jan Tomaszewski, jeden z najsłynniejszych polskich piłkarzy. Matka i babcia dziennikarki przez dziesięciolecia odnosiły sukcesy na kortach tenisa stołowego.
Katarzyna Calińska-Moura (drugie nazwisko przyjęła po ślubie z Pascalem w 2011 roku) sama jest medalistką mistrzostw Polski w tenisie stołowym. Medale z Turcji pokazują, że pomimo upływu lat nie straciła absolutnie nic ze sportowej formy i determinacji.
Prawdziwą legendą rodziny była jednak babcia Małgorzaty - Danuta Szmidt-Calińska, nieżyjąca już zawodniczka. Danuta należała do najbardziej utytułowanych polskich tenisistek stołowych w historii. Na jej koncie jest aż 67 medali, w tym 11 w grze pojedynczej. Do tego dochodzi brąz w deblu z mistrzostw Europy z 1970 roku.
Bliskość mimo odległości
Małgorzata Tomaszewska od lat mieszka w Polsce i pracuje jako dziennikarka, podczas gdy jej mama osiadła za granicą. Mimo geograficznej odległości obie panie pozostają sobie bardzo bliskie. Wpis na Instagramie to kolejny dowód na to, że sukcesy mamy są dla Małgorzaty równie ważne jak jej własne zawodowe osiągnięcia.
Fani dziennikarki długo komentowali post o medalach Katarzyny. Wielu z nich przyznało, że takie rodzinne relacje są dla nich inspiracją. "Pięknie się to czyta", "Jakie geny!", "Gratulacje dla całej rodziny" - pisali obserwatorzy.




