33 miliony złotych za jacht. Robert Lewandowski złożył zamówienie w gdańskiej stoczni Sunreef Yachts i jednocześnie został jej oficjalnym ambasadorem - w doborowym towarzystwie Rafaela Nadala i Fernanda Alonso.
33 miliony złotych za jacht. Robert Lewandowski złożył zamówienie w gdańskiej stoczni Sunreef Yachts i jednocześnie został jej oficjalnym ambasadorem - w doborowym towarzystwie Rafaela Nadala i Fernanda Alonso.
Kapitan reprezentacji Polski od lat był fotografowany na luksusowych jachtach podczas urlopów z Anną Lewandowską. Teraz, według informacji stoczni, postanowił przestać pożyczać cudze i zamówić własny.
Prawie 24 metry, garaż na skuter i prywatny beach club
Lewandowski wybrał model 80 Sunreef Power NEXT - w pełni spersonalizowaną jednostkę o długości blisko 24 metrów i szerokości 12 metrów. Do dyspozycji właściciela będzie około 366 metrów kwadratowych przestrzeni użytkowej.
Na pokładzie znajdzie się garaż na skuter wodny, hydrauliczna platforma kąpielowa oraz Ocean Lounge - prywatny beach club tuż nad taflą wody. Do tego rozbudowane strefy wypoczynkowe i flybridge do relaksu oraz posiłków na świeżym powietrzu.
Sam piłkarz nie ukrywał entuzjazmu. W oficjalnym oświadczeniu na stronie stoczni napisał: "Sunreef to dla mnie idealny wybór. Od pewnego czasu śledzę tę markę i uważam, że naprawdę się wyróżnia. Stawia na styl i kreatywność, a jednocześnie jest dynamiczna i ma niesamowitą synergię ze światem sportu. Jednym z moich długoterminowych planów jest spędzanie większej ilości czasu na wodzie. Zrobiłem dokładny research i mogę powiedzieć, że znalazłem idealny jacht, by spełnić to marzenie."
Ile naprawdę zapłacił Lewandowski? Tego nikt nie powie
Sunreef Yachts nie ujawnił ceny zamówionej jednostki. Branżowe media szacują koszt takiego w pełni personalizowanego katamaranu na ponad 8 milionów euro, czyli około 33 milionów złotych.
Jest jednak pewien haczyk. Lewandowski to teraz oficjalny ambasador marki - co oznacza, że warunki zakupu mogły być znacznie korzystniejsze niż cena katalogowa. Ani piłkarz, ani stocznia tego nie komentują.
Jedno jest pewne: najbliższe wakacje Lewandowskich na wodzie będą już na własnym pokładzie. Co na to fani - piszcie w komentarzach.


