Dwadzieścia milionów dolarów za sezon, procent ze sprzedaży koszulek i prestiżowa szkoła dla córek. Chicago Fire podobno nie zostawiło Lewandowskiemu żadnego powodu, żeby odmówić.
Dwadzieścia milionów dolarów za sezon, procent ze sprzedaży koszulek i prestiżowa szkoła dla córek. Chicago Fire podobno nie zostawiło Lewandowskiemu żadnego powodu, żeby odmówić.
Transfer Roberta Lewandowskiego do MLS to już właściwie fakt. Fabrizio Romano - najbardziej wpływowy dziennikarz piłkarski we Włoszech - poinformował w swoich mediach społecznościowych, że Lewandowski "zgodził się dołączyć po wizycie w klubie i mieście dwa tygodnie temu" i jest gotowy podpisać kontrakt na początku przyszłego tygodnia. Oficjalne ogłoszenie ze strony klubu ma nastąpić w ciągu kilku dni.
Ile zarobi Lewandowski w Chicago? Kwoty robią wrażenie
Chicago Fire miało zaproponować Lewandowskiemu 20 milionów dolarów za jeden sezon - to równowartość około 70 milionów złotych. Dziennikarz Tim Hotze w rozmowie z WP Sportowe Fakty zdradził, że do tej sumy dochodzi jeszcze "kilka milionów bonusów". Klub podobno dorzucił też udział w chodach ze sprzedaży koszulek - żeby przypieczętować deal i odciąć inne oferty.
"Chicago było zdeterminowane, by pozyskać Lewandowskiego. Zadbali o niego na każdym kroku, dając pewność, że będzie gwiazdą i najważniejszym ogniwem zespołu. To zdecydowało" - ustalił "Przegląd Sportowy".
Anna Lewandowska też dostała swój bonus. Córki trafią do prestiżowej szkoły
Chicago Fire według wcześniejszych doniesień zadbało nie tylko o samego piłkarza. Klub miał zaoferować Annie Lewandowskiej warunki do kontynuowania jej własnej działalności zawodowej w Chicago - co dla właścicielki marki fitness i coacha to nie detal, a warunek konieczny. Do tego córki pary mają trafić do prestiżowej placówki edukacyjnej w tym mieście.
Innymi słowy - Chicago Fire sprzedało Lewandowskiemu przeprowadzkę nie jako transfer, ale jako gotowy pakiet dla całej rodziny. Trudno się dziwić, że wybrał właśnie tę ofertę.
Lewandowski kończy rozdział w Barcelonie i zaczyna zupełnie nowe życie za oceanem. Pytanie brzmi: czy Anna jest na to tak samo gotowa jak Robert? Dajcie znać w komentarzach.


