Ona nosiła czerwone spodnie, on wyglądał jak Janosik. Zakochali się na krakowskiej uczelni - i przez chwilę o mało nie stracili wszystkiego.
Jak Kasia uratowała Lesława przed ekonomią
Lesław Żurek trafił na Katarzynę Misiewicz w momencie, gdy poważnie rozważał porzucenie aktorstwa. Był na drugim roku krakowskiej szkoły teatralnej, ona dopiero co przeniosła się z łódzkiej Filmówki. Jak sam przyznał w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia", do tej pory "szalał za dziewczynami" - ale Kasia go zatrzymała. Dosłownie.
"Na pierwsze zajęcia przyjechał spóźniony, miał wielkie wejście. Od razu wpadł mi w oko" - wspominała Katarzyna na łamach "Twojego Stylu". Lesław zapamiętał z kolei, że Kasia jako jedyna w szkole nosiła czerwone spodnie - co w szarej masie studentów robiło wrażenie. On wyglądał jak Janosik, bo nosił wtedy długie włosy. Idealna para do serialu, nie?
To właśnie Katarzyna przekonała go, żeby nie wracał na ekonomię. Posłuchał - i jak sam mówi, nigdy tego nie żałował.
Warszawa ich rozdzieliła. Plotki o Stence nie pomogły
Studenckie lata oboje wspominają jako czas nieustannych kłótni i równie szybkich pojednań. Posprzeczali się nawet w dniu ślubu - choć dziś żadne z nich nie pamięta już, o co poszło. Pobrali się wcześniej niż planowali, bo okazało się, że zostaną rodzicami. Córka Zuzanna przyszła na świat 21 maja 2005 roku.
Po przeprowadzce do Warszawy w 2009 roku - zamiast być bliżej siebie - zaczęli się od siebie oddalać. Lesław grał w kolejnych serialach, Katarzyna zajmowała się domem i córką, a jej własna kariera aktorska stała w miejscu. "Kocham mój zawód miłością nieodwzajemnioną" - żaliła się w "Twoim Stylu".
W tamtym czasie plotkarskie media sugerowały, że Żurek miał się zauroczić Danutą Stenką, poznaną na planie komedii "Randka w ciemno". Aktor nigdy tych doniesień nie potwierdził. Pytany, czy żona nie jest zazdrosna, odpowiedział krótko: nie daje jej ku temu powodów.
"To, że rozpada się związek, nie znaczy, że nie ma miłości. Zmieniają się zasady, ale ona wciąż jest" - wyznał wtedy w rozmowie z "Galą". Brzmi jak człowiek, który przeszedł przez coś trudnego i wyszedł z drugiej strony.
Dziś oboje grają w tych samych spektaklach. Lesław podkreśla, że na scenie Katarzyna jest dla niego zawsze postacią ze sztuki - nie żoną. Zawodowy dystans, który ratuje małżeństwo. Katarzyna z kolei na pytanie o najlepszy prezent od męża odpowiada bez wahania: dzieci. "Dzieci to nasz najbardziej udany i najważniejszy eksperyment" - żartował Lesław w "Dobrym Tygodniu". Mają dwójkę: 21-letnią Zuzannę i o 13 lat młodszego Piotrka.
I tu wchodzi następne pokolenie - Zuzanna Żurek zaczyna stawiać pierwsze kroki w aktorstwie. Czerwone spodnie nie są jej raczej potrzebne - nazwisko zrobi swoje. Czy zrobi większą karierę niż rodzice? Zostaw komentarz.



