Lenka Klimentowa ogląda 'Tańca z gwiazdami' z kanapy, ale nie wyobraża sobie na nim powrotu. Tancerka, która przez lata bywała gościnią na parkiecie, uznała że to już jej rozdział zamknięty - i nie chce go otwierać na nowo.
Osiem edycji w programie. Ostatnia pamiętna nie w dobrym sensie
Lenka Klimentowa związana jest z 'Tańcem z gwiazdami' od samych początków swojej przygody z polskim show-biznesem. Wszystko zaczęło się od Jana Klimenta - jej byłego trenera tańca, który gdy znalazł się w Polsce, od razu polecił ją producentom. Ona jednak nie była przekonana. Zmieniła zdanie dopiero kilka lat później, gdy wышła za Jana.
W sumie tancerka spędziła w programie osiem edycji. Ostatnia pozostała jednak gorzkim wspomnieniem - z Maciejem Kurzajewskim odpadli jako pierwsi. Od tamtej pory świat mediów ciągle pytał: kiedy wrócisz?
'To był jeden etap mojego życia'. Klimentowa nie zostawia złudzeń
Lenka Klimentowa rozwiała wszelkie spekulacje w szczerze rozmowie. Choć ogląda każdą edycję i przyznaje, że program kocha, nie widzi już dla siebie miejsca na parkiecie. "Ja ich wszystkich tam lubię, ten program bardzo lubię i produkcja to wie, ale po prostu to już chyba nie jest ten czas. Już to minęło. To był jeden etap, a teraz jestem trochę starsza od tych wszystkich tancerek i po prostu czuję teraz, że mój moment, mój czas jest teraz gdzie indziej" - powiedziała.
Macierzyństwo zmieniło priorytety. Rodzina na pierwszym miejscu
Zmiana nastawienia tancerki wiąże się bezpośrednio z jej synem. Lenka Klimentowa przez lata zmagała się z bezpłodnością i gdy już straciła nadzieję, doczekała się dziecka. Odkąd została mamą, jej świat się przewrócił.
Wrócona po urlopie macierzyńskim, szybko zdała sobie sprawę, że program i macierzyństwo to dwie rzeczy, które trudno pogodzić. "Na pierwszym miejscu to jest moja rodzina, na którą mam dzięki Bogu czas. I oczywiście, jak jest 'Taniec z gwiazdami', to tak naprawdę szczerze mówiąc nie mogłabym chyba nawet połowę robić tego, co robię teraz" - wyznała w rozmowie.
Otwarte drzwi, ale bez pośpiechu
Choć Klimentowa zamyka drzwi do show, nie zamyka ich całkowicie. "Nigdy nie mów nigdy i nigdy się nie zamykaj i zawsze zostaw sobie drzwi otwarte" - dodała. Jednak w dającej się przewidzieć przyszłości jej serce bije dla syna, a nie dla parkietu.
Co na to fani? Wielu fanów programu będzie rozczarowanych - Lenka zawsze przynosiła profesjonalizm i świeżość do show. Ale każdy zrozumie: rodzina zawsze ważniejsza od telewizji.



