Tłum fanów otoczył Magdę Gessler, a jej córka stała obok i nie rozumiała, o co chodzi. Lara Gessler właśnie w ten sposób - w środku obcego miasta, wśród obcych ludzi - odkryła, że jej mama jest gwiazdą.
Przez pewien czas Lara Gessler żyła w zupełnej nieświadomości. Wiedziała, że Magda ma program w telewizji. Nie wiedziała, że pół Polski go ogląda.
Szok na ulicy i nieznana mama
W podcaście Żurnalisty Lara wróciła do tamtego momentu z rozbrajającą szczerością. Pojechała gdzieś razem z matką i nagle wszystko się zmieniło.
"Pamiętam, że po jakimś czasie nagle z nią byłam, gdzieś z nią pojechałam i nagle ludzie ją oblegli. Byłam w takim szoku, bo nie wiedziałam w ogóle, o co chodzi" - wyznała Lara Gessler w podcaście Żurnalisty.
To nie był jednorazowy anegdotyczny moment. Za tym zdziwieniem kryło się coś głębszego - dystans, który Lara budowała latami i do którego teraz przyznała się publicznie.
Żal, dystans i postanowienie 19-latki
Lara Gessler przez lata celowo ograniczała zależność od matki - zarówno emocjonalną, jak i finansową. W podcaście powiedziała to bez owijania w bawełnę.
"Miałam do niej bardzo duży żal. Stworzyłam duży dystans. Doszłam do wniosku, że nie mogę polegać na niej emocjonalnie, bo nie chcę się znowu zawieść. I nie chcę na niej polegać finansowo, żeby nie dawać jej satysfakcji" - wyznała w rozmowie z Żurnalistą.
Jednocześnie zaznaczyła, że mimo napiętej relacji nie zerwała kontaktu całkowicie. Towarzyszyła Magdzie nawet podczas nagrań pierwszego sezonu "Kuchennych rewolucji". "To nie jest tak, że w ogóle się z nią nie widywałam" - podkreśliła.
Na koniec dodała coś, co brzmi jak wyjaśnienie całej tej szczerości: jako 18- czy 19-latka mówiła dokładnie to, co czuła. "Ja nie mówię rzeczy, których nie myślę" - zaznaczyła.
Relacja matki i córki Gessler od lat budzi zainteresowanie. Teraz wiemy, że przez długi czas była znacznie bardziej skomplikowana, niż mogło się wydawać z zewnątrz. Co sądzicie - odwaga czy zbyt duża szczerość? Piszcie w komentarzach.




