Siatkówka, taniec przez 8 lat, Miss Polonia i telewizja - za każdym z tych etapów stała ta sama kobieta. Mama Bożena.

Izabella Krzan opublikowała na Instagramie zdjęcie z mamą zrobione w windzie - i nie, to nie ta winda w jej słynnej kamienicy po remoncie. Lustro było zbyt duże, kadr zbyt dobry, żeby odpuścić.

Od siatkówki do Miss Polonia - mama była na każdym etapie

Mało kto pamięta, że Krzan zaczynała od siatkówki. Jej drużyna zdobyła trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski juniorek - niezły wynik jak na nastolatę z Warmii i Mazur. Potem przyszedł taniec towarzyski - 8 lat, międzynarodowa klasa "A" w standardzie i "B" w latynoamerykańskich. Dopiero potem konkurs piękności i tytuł Miss Nastolatek Warmii i Mazur, który otworzył drzwi do Miss Polonii 2016.

Każdy z tych zwrotów wymagał decyzji. I za każdym razem w tle była Bożena.

Krytykuje, ale inaczej niż wszyscy

Krzan powiedziała w rozmowie z "Faktem" wprost, co odróżnia mamę od reszty jej otoczenia: "Mama jest moją najlepszą doradczynią i powiernicą. W każdej sytuacji, w której jestem zestresowana i się denerwuję, to dzwonię do mojej mamy. Oprócz tego, że jest dla mnie ogromnym wsparciem i zawsze mnie chwali, to też jak nikt umie krytykować. Ale ja tę krytykę przyjmuję do siebie i biorę na klatę, bo wiem, że ona krytykuje mnie dlatego, że chce dla mnie jak najlepiej" - przyznała prowadząca.

To rzadkie wyznanie w świecie, gdzie gwiazdy chętniej mówią o wsparciu niż o tym, że ktoś bliski potrafi powiedzieć im nieprzyjemną prawdę. Krzan najwyraźniej ceni jedno i drugie.

Warto przypomnieć, że jej droga do TVN nie była prosta. Po odejściu z "Pytania na śniadanie" w mediach publicznych przeszła do TVN, gdzie przejęła prowadzenie po Darii Ładosze. Wcześniej zdążyła jeszcze kupić mieszkanie w zabytkowej kamienicy - remont trwał 2 lata i, jak sama przyznawała, okazał się wyniszczający i finansowo, i emocjonalnie.

Mama Bożena przeżyła z nią wszystko. Zdjęcie z windy to może drobnostka - ale przy takim wyznaniu nabrało innego ciężaru.

Co myślicie o relacji Krzan z mamą? Macie w życiu kogoś, kto tak samo chwali i krytykuje? Dajcie znać w komentarzach.