Aleksandra Kwaśniewska napisała teksty na cały album męża, dostała nominację do Fryderyka i... wróciła do domu z pustymi rękami. Zamiast płakać w poduszkę, wrzuciła na Instagram komentarz, który obiegł sieć.
Aleksandra Kwaśniewska napisała teksty na cały album męża, dostała nominację do Fryderyka i... wróciła do domu z pustymi rękami. Zamiast płakać w poduszkę, wrzuciła na Instagram komentarz, który obiegł sieć.
Tekściarka z nominacją - nowa rola córki prezydenta
Córka Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich od jakiegoś czasu próbuje sił w branży muzycznej - i to nie jako wokalistka, lecz tekściarka. Napisała wszystkie teksty na najnowszy krążek swojego męża Kuby Badacha "Radio Edit". Album trafił w gust zarówno fanów, jak i branżowych ekspertów, bo otrzymał nominacje do Fryderyka w dwóch kategoriach: płyta roku pop i utwór roku pop. Na galę Aleksandra przyszła razem z Badachem - i jako nominowana tekściarka miała pełne prawo czuć się częścią muzycznego świata.
Po wieczorze podzieliła się wrażeniami na Instagramie. "Jestem ogromnie wdzięczna i szczęśliwa za dostrzeżenie naszego 'Radio Edit' i nominacje w obu mocarnych kategoriach: płyta roku pop i utwór roku pop. Cały ten wieczór i fakt, że byłam przy tej okazji osobiście nominowana jako autorka tekstu, sprawił, że poczułam się częścią branży, a to bardzo miłe uczucie" - napisała.
Zalia zgarnęła obie statuetki. Kwaśniewska: 'Spoko, wiem, gdzie mieszka'
W obu kategoriach wygrała jednak Zalia. I tu zaczyna się najlepsza część tej historii.
Kwaśniewska skwitowała porażkę na tym samym Instagramie: "Wprawdzie oba Fryderyki zajumała nam Zalia, ale spoko, wiem, gdzie mieszka" - napisała z wyraźnym rozbawieniem.
Szybko jednak dorzuciła poważniejszy akcent. "A tak serio, wielkie gratulacje! Lubię, jak nagradza się przezdolne kobiety" - zaznaczyła.
Trudno o bardziej klasowe wyjście z sytuacji. Żart, który rozbraja, a do tego szczery komplement dla rywalki - Kwaśniewska udowodniła, że potrafi przegrywać z humorem i bez zadęcia.
Czy to dopiero początek jej przygody z pisaniem tekstów? Fryderyk uciekł, ale nominacja w debiutanckim roku to i tak całkiem niezły wynik. Zobaczymy, co przyniesie kolejny album.




