Julian Kurzajewski miał do dyspozycji cały internet, wszystkie sklepy i całą gotówkę studenta. Wybrał nożyczki, drukarkę i trochę pomysłu - i to właśnie ten prezent rozkleił tatę.
Na Dzień Ojca można kupić krawat, perfumy albo zestaw do grillowania. Julian Kurzajewski poszedł inną drogą - i trudno mu nie przyznać racji.
Co dostał Maciej Kurzajewski od syna?
20-letni Julian sprezentował ojcu oprawioną w ramkę grafikę opartą na oryginalnym plakacie kultowego Gliniarza z Beverly Hills z 1984 roku. Na klasycznym plakacie Eddie Murphy siedzi na masce czerwonego auta - teraz siedzi tam z nim Maciej Kurzajewski, wystylizowany na gwiazdę kina lat osiemdziesiątych. Efekt jest zaskakująco przekonujący.
Dziennikarz pochwalił się prezentem w mediach społecznościowych, nie kryjąc zachwytu. "Julku, dziękuję! Najlepszy prezent na Dzień Ojca" - napisał pod zdjęciem upominku.
Ojciec i syn - co ich łączy poza krwią?
Maciej Kurzajewski jest ojcem dwóch dorosłych synów. Starszy - Franciszek, 29 lat - mieszka na co dzień we Włoszech z żoną Laurą i córką. Młodszy Julian, 20-latek, studiuje poza Warszawą, ale regularnie wpada do domu ojca. W wywiadzie dla Świata Gwiazd Kurzajewski mówił wprost: "Każdą wolną chwilę spędzamy wtedy razem".
Julian to nie tylko syn - to coraz częściej partner do biegania i prawdziwy organizator rodzinnych wydarzeń. W maju 2025 roku obaj pojawili się w studiu programu halo tu polsat, żeby opowiedzieć o wspólnym starcie w nowojorskim maratonie. Pobiegli w październiku - kilka dni po ślubie Macieja z Katarzyną Cichopek. To właśnie Julian odpowiadał za organizację wieczoru kawalerskiego ojca, który odbył się w korytarzach kopalni soli w Kłodawie.
Teraz udowodnił, że zna tatę nie tylko ze wspólnych treningów. Żeby wpaść na pomysł z plakatem, trzeba wiedzieć, który film ojciec oglądał pewnie z dziesięć razy. I tę wiedzę Julian najwyraźniej ma.
Który prezent na Dzień Ojca robił na was większe wrażenie - drogi czy przemyślany? Piszcie w komentarzach.




