Barbara Kurdej-Szatan stanęła przed swoją wielką garderobą i powiedziała sobie - dość. Kilka lat samookłamywania, że jeszcze kiedyś wejdzie w tamte spodnie, i gotowy pomysł na zbiórkę dla dziewczyn z pogotowia opiekuńczego.

Barbara Kurdej-Szatan stanęła przed swoją wielką garderobą i powiedziała sobie - dość. Kilka lat samookłamywania, że jeszcze kiedyś wejdzie w tamte spodnie, i gotowy pomysł na zbiórkę dla dziewczyn z pogotowia opiekuńczego.

Garderoby już nie ogarnia, a mąż tylko dokłada się do chaosu

W niedzielny wieczór aktorka wrzuciła na Instagram Stories nagranie prosto z domowej garderoby. Nie ukrywała, że sytuacja wymknęła się spod kontroli - ubrania, które od lat zajmują miejsce, a i tak nigdy na nią nie wejdą, plus Rafał, który dzieli z nią tę przestrzeń, co - jak sama przyznała - wcale nie ułatwia sprawy.

"Od kilku lat łudzę się, że wejdę jeszcze w jakieś moje spodnie albo jakieś kiecki, bo na bank przecież schudnę i się w to wszystko jeszcze zmieszczę. Ale od kilku lat no nic się nie zmieniło, nie udało się. Pora więc przestać się oszukiwać i po prostu robię poważny przesiew" - powiedziała wprost w relacji na Instagramie.

Do tego doszło jeszcze jedno wyznanie: "Ja się po prostu z tym wszystkim już nie mieszczę i muszę zrezygnować z pewnej ilości". Brzmi znajomo? Każda z nas miała taki moment przed szafą.

Sprzeda ciuchy i zbierze kasę dla podopiecznych fundacji

Kurdej-Szatan nie zamierza jednak oddawać ubrań za darmo - wpadła na pomysł, żeby przekuć przesiew w coś konkretnego. Prowadzi fundację, w ramach której wysyła dziewczyny z pogotowia opiekuńczego na warsztaty artystyczne, i właśnie tam trafią pieniądze ze sprzedaży.

"Nie wiem czy wiecie, ale wysyłam dziewczyny z pogotowia opiekuńczego na warsztaty artystyczne i w ramach mojej fundacji zbieram na to kasę. Pomyślałam sobie, że może część tych rzeczy po prostu sprzedam. Nie wiem czy dam radę, może dajcie mi jakieś porady, jak to zrobić. Może ktoś mi pomoże. W każdym razie dajcie znać, czy to jest dobry pomysł" - zaapelowała do obserwatorów.

Fani od razu ruszyli z pomocą - w komentarzach posypały się porady, gdzie i jak sprzedawać używane ciuchy, żeby wyszło jak najwięcej.

Basia od lat konsekwentnie łączy aktywność w mediach z działalnością charytatywną. Jej karierze - mimo głośnej afery sprzed kilku lat - nic się nie stało. Dziś gra w serialach, pojawia się na deskach teatralnych i - jak widać - potrafi zamienić nawet domowy bałagan w pomoc dla innych. Czy sprzedaż dojdzie do skutku? Obserwujemy.