Majka Jeżowska mówi to bez owijania w bawełnę: znane osoby sprzed lat często nie mają własnych mieszkań i nigdy nic nie odłożyły. Temat emerytur dla artystów właśnie zyskał dwie nowe, głośne obrończynie.

Dyskusja o emeryturach dla artystów trwa w najlepsze, a kolejne gwiazdy dorzucają swoje trzy grosze. Tym razem głos zabrały Majka Jeżowska i Natalia Kukulska - obie z wieloletnim stażem na polskiej scenie muzycznej i obie po tej samej stronie barykady.

Jeżowska: "Kilka dekad temu artyści nie zarabiali wcale dużo"

Jeżowska, która niebawem pojawi się na festiwalu w Opolu, przy okazji prób udzieliła wywiadu "Telemagazynowi". I nie gryzła się w język. Przekonuje, że nie każda gwiazda miała ten luksus, żeby w czasach swojej świetności odłożyć cokolwiek na starość - bo po prostu nie było z czego.

"Nie wszyscy artyści trafili na taki moment, że mogli odciąć kupony i zabezpieczyć sobie przyszłość wtedy, kiedy byli na topie. Kilka dekad temu artyści nie zarabiali wcale dużo, nawet jak byli na topie. Znam takie osoby" - powiedziała wokalistka.

A potem dorzuciła szczegół, który robi wrażenie. Według Jeżowskiej wielu artystów z pokolenia jej i starszych kończy kariery bez dachu nad głową i bez oszczędności - zepchnięci przez czas na margines branży, która ich stworzyła.

"Potem przychodzi zderzenie się ze starością, odtrąceniem i wypaleniem. Tych oszczędności też tak dużych nie ma. Oni czasami nie mają swoich mieszkań. Nigdy nie inwestowali" - podkreśliła w rozmowie z "Telemagazynem".

Kukulska: popiera ustawę bez wahania

Równolegle swoje stanowisko przedstawiła Natalia Kukulska - i tu też nie ma żadnych niedomówień. Wokalistka uważa, że wsparcie dla twórców to nie przywilej, tylko konieczność. Zwłaszcza dla tych, którym nigdy nie udało się wybić na szeroką skalę.

"Są artyści, którzy całe życie w jakimś sensie nie mogli się wybić, są w małych ośrodkach i wspaniale, że jest taka ustawa. Ja bardzo popieram taki pomysł i myślenie" - powiedziała w tym samym "Telemagazynie".

Obie wokalistki mówią jednym głosem - i trudno im odmówić argumentu. Pytanie, czy ta debata cokolwiek zmieni, czy skończy się tak jak większość głośnych rozmów o artystach: dobrymi chęciami i ciszą w Sejmie.

A wy - uważacie, że artyści zasługują na wyższe emerytury? Piszcie w komentarzach.